stycznia 23, 2019

Jak zwiększyć objętość włosów? - sposoby, które realnie działają

Dawno nie było o włosach :D dziś chyba dość ważny post dotyczący wizualnego zwiększania objętości włosów. Nie będę tu pisać o żadnym tapirowaniu, suszeniu włosów do góry nogami i innych beznadziejnych lub szkodliwych sposobach - wręcz przeciwnie, sposoby o których będę pisać, poza tym, że zwiększają objętość, wpływają pozytywnie na same włosy i są bezpieczne.

Na wstępie przypominam o zaobserwowaniu FANPAGE jeśli chcecie być na bieżąco z kolejnymi wpisami.

sposobynaobjętośćwłosów


Zdrowa objętość - czym jest?

Pisząc dziś o objętości, mam na myśli włosy uniesione u nasady, dobrze układające się, dociążone i "soczyste". A przecież za objętość można też uznać spuszoną szopę. Na szczęście dziś zajmiemy się tylko tą pierwszą. Dociążenie włosów to pewnego rodzaju uczucie, że są po prostu cięższe, pełniejsze. Dociążenie i zdrowa objętość to nie synonimy, ale według mnie idą w parze i jedno zależy od drugiego. Moje włosy między innymi przez dociążenie zyskują na objętości, chociażby dlatego, że po prostu odczuwam, że jest ich więcej (choć wcale nie jest). To zupełne przeciwieństwo uczucia sypkich, przyklapniętych i całkiem wyprostowanych kudłów, które mam, gdy nie stosuję się do poniższych podpunktów.

Pamiętajcie tez, że nie każdy sposób może pasować waszym włosom - opisuje swoje doświadczenia i sprawdzone na moich włosach sposoby.


Mycie mąką

Pierwszym sposobem jest mycie za pomocą mąki. Jeśli mnie znacie, to prawdopodobnie już wiecie na czym to polega. Wszystkich nowych natomiast odsyłam do TEGO postu. Jeśli wiem, że na drugi dzień mam jakiś ważny event i wypadałoby wyglądać twarzowo, to na sto procent będę tak dzień wcześniej myć kłaki. Bo wiem, że będą się po tym dobrze zachowywać - będą uniesione przy skórze, mięsiste i podatne na układanie.


...i wszelkie sposoby delikatnego mycia

Nie każda rzecz, myjąca za pomocą saponin czy absorpcji, będzie zwiększać objętość. Przekonałam się jednak, że istota tkwi właśnie w delikatnym myciu. Żeby to zrozumieć, wyobraźmy sobie coś. Bardzo silne detergenty w niektórych szamponach, myją włos "do kości". Zdzierają z niego nie tylko zanieczyszczenia, ale także sebum, oleje. Włos jest całkiem ogołocony ze wszystkiego. To korzystne w pewnych sytuacjach (np. składniki odżywcze z masek nałożonych po takim myciu mają łatwiejszy dostęp). Delikatne detergenty oraz naturalne środki myjące na bazie saponin, myją włos w delikatniejszy sposób. Odnoszę wrażenie, że po takim myciu na włosach zostaje pewna niewielka ilość sebum - na tyle mała, że nie widoczna, ale wystarczająca by włosy dobrze się układały. Tak - mam wrażenie, że między innymi to te rzeczy, których naturalne środki nie zmyją do końca powodują, że włosy dobrze się układają, są soczyste, trzymają się siebie zamiast wykręcać się we wszystkie strony. Kiedy używam rypacza - moje włosy są sypkie, suche i cieniutkie. Kiedy myje delikatnymi sposobami, wyglądają zdecydowanie lepiej - także pod względem objętości. Odsyłam do TEGO postu - opisałam tam te wszystkie delikatne sposoby mycia.



Ziemia okrzemkowa

Ostatnio wrzucałam przepis na peeling z ziemi okrzemkowej. Taki peeling też unosi mi włosy u nasady. Podobnie jednak działa dodawanie ziemi do porcji szamponu/odżywki. Ten sposób jest jednak najmniej lubianym przeze mnie - bo niestety włosy wydają mi się potem dość suche.



Mój sposób mycia

Jest jeszcze jedna bardzo skuteczna metoda, która związana jest z myciem, a która bardzo mi pomaga. Zanim ją opiszę, muszę powiedzieć jak moje głupie włosy zachowują się po myciu w stylu - szampon, a potem odżywka. Jeśli umyje włosy szamponem, zmyję, następnie nałożę odżywkę - nawet najlepszą na świecie - moje włosy reagują identycznie. Na drugi dzień są sypkie, nie podatne na układanie, proste, lekkie i jest ich wizualnie mniej. Domyślam się, że dla wielu osób z grubymi bądź kręconymi włosami, to zaleta. Ja niestety nie znoszę kiedy się tak zachowują i mam ochotę je obciąć. Dlatego musiałam opracować inny sposób używania odżywek (poza oczywiście myciem samą odżywką, co swoją drogą też tu się sprawdza). Skalp do 5 cm myję szamponem, na całą resztę w tym samym czasie nakładam odżywkę. Tak więc odżywka myje włosy, szampon myje skalp. Ta metoda musiała powstać też z innego powodu - nie wszystkie odżywki radzą sobie z domywaniem mojej skóry na głowie, dlatego zużywam je właśnie w taki sposób - żeby włosy były domyte, ale jednocześnie nie traciły na objętości.



Kręcenie włosów

To chyba oczywisty sposób. Włosy podkręcone zyskują pewnej mocy, która wizualnie sprawia wrażenie, że jest ich trochę więcej. Komu jednak chce się codziennie odpalać wałki albo lokówkę? Musiałam więc wymyślić sposób, który jest mało inwazyjny i czasochłonny. I tak od dwóch lat praktykuję związywanie włosów na sprężynkę. Przed snem zwijam całe włosy w harmonijkę i zabezpieczam gumką. Rano budzę się z mini loczkami, które szybko rozprostowują się do luźnych fal - ale objętość zostaje. Gdybym chodziła spać we włosach luźno rozpuszczonych - rano gwarantowany potężny przyklap, sypkość i włosy proste jak druty (czego nienawidzę).

Oprócz tego, że ten sposób pozwala zwiększyć objętość, zabezpiecza też moje końcówki przed nadmiernym ocieraniem się o poduszki w czasie snu.


To sposoby, które u mnie się sprawdzają od lat. Myślę, że warto wszystkie przetestować na sobie i sprawdzić, które odnoszą najlepsze efekty. To na pewno będzie zależało od tego jakie macie włosy, więc nie będę mówić co zadziała najlepiej. Powodzenia!

Odsyłam do innych włosowych wpisów:

- Jak szybko zapuścić włosy - wszystkie znane mi sposoby

- Jak pogrubić włosy za pomocą henny i senesu?


Grupa kosmetyczna - TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 gnome household , Blogger