stycznia 19, 2019

Domowy tonik nawilżająco - odżywczy

Przepisu na tonik jeszcze nie było, więc naprawiam ten błąd. Przygotowałam eksperymentalną recepturę, z którą zostanę na dłużej, bo prawdę mówiąc, bardzo ciężko jest mi znaleźć idealny tonik czy hydrolat ze sklepu. Oczywiście jest ich sporo do wyboru - mówię o tych z dobrym składem, ale chyba ciągle mam za duże wymagania. Oprócz tonizowania, chcę mieć bogaty produkt, który będzie miał większe walory pielęgnacyjne. Dlatego też mój przepis wygląda tak, a nie inaczej.

domowytonikdotwarzy


Jeśli zależy Wam na czymś prostszym i nie wymagacie od toniku niczego innego poza samym wyrównywaniem ph skóry, polecam albo wyprodukować sobie hydrolat (przepis wkrótce), albo przecierać twarz mocno rozcieńczonym octem (byle nie spirytusowym).

Tymczasem przejdźmy do przepisu.


Składniki:

- Hydrolat neroli (30 ml)
- Bardzo mocny napar z czarnej herbaty (30 ml)
- Macerat wodny z kwiatów nagietka i ślazu (30 ml)
- Kwas hialuronowy (2 ml - kilka kropli)
- Ekstrakt ginko-biloba (2 ml - kilka kropli)
- Ekstrakt z wąkroty azjatyckiej (2 ml - kilka kropli)
- Konserwant (ilość w zależności od rodzaju konserwantu na taką ilość całego produktu)

Przygotowanie:

Przelewam wszystkie składniki od razu do docelowej buteleczki, nie chcę mi się brudzić naczyń. Składniki, które są dodawane w małych ilościach odmierzam na miarkach i wlewam. Taki tonik wytrzyma tyle, ile obiecuje etykietka konserwantu (zakładając, że nie dacie go za mało). Dla pewności możecie przechowywać w lodówce.


Jak stosować?

Po każdym oczyszczaniu twarzy, ale zanim nałożycie produkty pielęgnacyjne. Tonik sam w sobie ma już składniki nawilżające i odżywcze, więc jest bardzo fajną bazą pod następne produkty. Pamiętajcie, że nie ma w składzie tłuszczu, dlatego stosowanie kremów/olejów na warstwę toniku jest wskazane jeśli zależy Wam na tym, żeby nawilżenie nie zwiało.

Uwielbiam kosmetyki, które mają szerokie działanie. Tonizowanie to doskonała okazja, żeby przemycić dodatkowe wartościowe składniki skórze.

*podane składniki oczywiście można zamienić - używajcie takich hydrolatów/ekstraktów jakie akurat macie w domu, nie muszą to być koniecznie te produkty. Kwas można wymienić na panthenol czy sorbitol, od biedy glicerynę, ja jednak zdecydowanie wolę ten pierwszy.


Najnowsze wpisy:

Odżywki Visplantis - recenzja

Jak teraz wygląda moje gniazdko - aktualizacja 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 gnome household , Blogger