grudnia 31, 2018

Składasz życzenia przez internet? Wiedz, że jesteś dzbanem

Grudzień to miesiąc, który byłby piękny, gdyby nie dwie okazje, do zaśmiecania mi skrzynki przez ludzi, którzy mają mnie w dupie. Życzenia przez internet - kto z nas nigdy tego nie robił? Ja robiłam - dawno, za czasów gimbazy. Wtedy obowiązkowo trzeba było napisać na fejsie "sto lat" Weronice, czy innej Beatce, którą znam tylko z widzenia. Większość z tego wyrosła, niepokoi mnie, że tak wielu zostało i wciąż to robi.



Mamy ostatni dzień roku, a ja dostałam już kilka identycznych skopiowanych formułek na fejsie - od ludzi, którzy się nawet nie znają i nie mogli się nimi wymienić. Wyobrażacie sobie więc ile osób dostało taką samą wiadomość? To samo było w święta - świąteczne esemeski o wódeczce i cyckach to już pomijam, ale także masa gifów, grafik i innych gówien, które każdy wysyła z automatu, bo taki jest nasz obywatelski obowiązek.

W tym wszystkim staram się jakoś usprawiedliwiać starsze osoby z rodziny - gdzieś tam głęboko zakorzenione mają poczucie, że tak trzeba, że tak wypada. Że trzeba dzwonić w imieniny cioci Krysi, której na oczy nie widziało się 10 lat, że trzeba pamiętać. Ale mam problem ze zrozumieniem młodszego pokolenia i ludzi, z którymi nawet nie rozmawiam, a też dostałam od nich dwa słowa życzeń albo głupi gif. Czemu to ma służyć? Czy na ulicy też podchodzicie do nieznajomych ludzi i wciskacie im fałszywe "sto lat" i "wesołych świąt"? To wszystko jest po prostu zwyczajnie żenujące. To żaden wysiłek i szczere chęci, a jedynie potrzeba szybkiego "odhaczenia" zadania, które powinno się zrobić, bo co ludzie pomyślą.

Nie składam ludziom życzeń, jeśli nawet nie wiem czym się interesują, o czym marzą, kim są. Nie odpisuje na durne życzenia urodzinowe i za nie nie dziękuje, bo czułabym się źle, że marnuje czas na dziękowanie za nieszczere teksty od osób, którym jestem kompletnie obojętna i dla których jestem tylko kolejnym avatarem Facebooka.

Nie uczynicie świata lepszym i bardziej wartościowym przez wysyłanie ludziom mało szczerych i nie wymagających wierszyków o Wesołym Jajku. Napisanie życzeń od serca, to zaledwie kilka minut roboty. Naprawdę. I wystarczy napisać je tylko najbliższym osobom, nikt nie wymaga, żebyście rozdawali je komu popadnie.

Olu, z którą ostatni raz widziałam się na obozie tanecznym 8 lat temu - nie obrażę się jeśli zapomnisz o moich urodzinach.

I to tyle ode mnie. Nic wam nie życzę - za to dziękuje, że byliście ze mną! Podeślijcie ten tekst każdej osobie, która straciła te cenne 4 sekundy życia na wysłanie Wam noworocznego wierszyka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 gnome household , Blogger