grudnia 20, 2018

Maska przyspieszająca porost włosów + wyzwanie

Post miał być wczoraj, ale początek tygodnia był dość męczący i trochę się nie wyrobiłam. Dzisiaj mam dla Was przepis na super maskę na porost włosów. Pamiętam jak się z nią grzebałam jeszcze w gimnazjum i dawała naprawdę super efekty. Miałam wtedy bardzo dużo czasu, a pielęgnacja włosów była jedną z niewielu czynności, które robiłam z własnej woli. Teraz nie mam już takiej cierpliwości, ale chętnie wrócę do tej maski, bo ostatnio złapało mnie zimowe linienie. Mam nadzieje, że przepis Wam się przyda. Czytajcie wpis do końca - być może ktoś będzie chętny wziąć udział w małym eksperymencie, który polega na mierzeniu włosów w trakcie używania tej maski przez miesiąc! A ja już nie przedłużam i zapraszam do czytania.

jakszybkozapuscicwlosy



Skład maski:

- sok z czarnej rzepy (połówka warzywa)
- macerat z łopianu - łyżka
- napar z kozieradki - dwie/trzy łyżki
- kapsułka witaminy E
- szczypta cynamonu/suszonego imbiru lub ostrej papryki


Jak robimy maskę?

Zaczynamy od zrobienia maceratu - który wystarczy nam na kilka tygodni przy codziennym robieniu maski,. Macerat robimy na gorąco, bo się nam spieszy i nie tracimy kilku tygodni na dojrzewanie oleju. Bazowy tani olej - około szklankę, mieszamy z podobną ilością suszonego korzenia łopianu i wrzucamy na palnik. Podgrzewamy aż olej prawie zacznie wrzeć i zmniejszamy ogień. Na niewielkim ogniu gotujemy olej bez wrzenia jakieś 15 minut. Następnie odcedzamy wystudzone zielsko, wyrzucamy, a olej z powrotem leci do gara - a do niego świeża partia łopianu. I powtarzamy gotowanie, znowu odsączamy i powstały olej jest naszym maceratem, który przechowujemy w ciemnym miejscu lub lodówce, w szczelnym zamknięciu.

Przygotowanie samej maski rozpoczynamy od zaparzenia kozieradki. Wystarczy zalać niewielką ilością wrzątku około łyżeczkę mielonych nasionek i zostawić do lekkiego przestygnięcia. Absolutnie nie dodajemy do maski wrzącej kozieradki. W międzyczasie ścieramy/mielimy rzepę i wyciskamy tylko sok. Resztę możemy zjeść, podobno to zdrowe ;v

Mieszamy sok z maceratem, witaminą E, przyprawami i dodajemy sam płyn z naparu kozieradki i gotowe.

Jak stosujemy?

Maski używamy najczęściej jak się da - czyli nawet codziennie o ile to możliwe. Ja myję włosy co dwa/trzy dni - i tylko wtedy będę jej używać. Minęły już czasy, że moje życie jest podporządkowane pod pielęgnacje włosów. Trzymamy ją na włosach co najmniej godzinę - z czego polecałabym raczej ponosić ją 2-3 godziny a nawet dłużej. Nakładamy tylko na skalp, nie na całe włosy! Zakładamy też czepek, żeby nic nie zaschło. Możecie wykorzystać okazję i na resztę włosów nałożyć zwykłą maseczkę, albo np. je naolejować. Ja nakładałam ją na nieświeży skalp, jeśli macie więcej cierpliwości możecie najpierw umyć włosy, nałożyć maskę i umyć je ponownie.

Przygotowana maska ma żywotność maksymalnie trzy dni. Jest to niestety dosyć pracochłonne, zrobienie jej zajmuje około 20 minut. Najwięcej trwa ścieranie rzepy, ale można ją po prostu zmielić w blenderze i odsączyć sok. Ja kiedyś bawiłam się w tarcie ręczne.


Dlaczego ta wcierka jest najlepsza?


Na każdego działa co innego. Ten przepis łączy jednak kilka kultowych składników wykorzystywanych w przypadku zapuszczania włosów. Kozieradka to nie tylko nawilżacz - nie od dziś wiadomo jak dobrze radzi sobie chociażby z hamowaniem wypadania włosów. W moim przypadku potrafiła zrobić to z dnia na dzień. Oczywiście zawsze najpierw trzeba wykluczyć potencjalne choroby, ale w przypadku gdy nic się z organizmem nie dzieje, kozieradka bywa zbawienna. Tak więc wcierka nadaje się też do takich problemów. Świeży sok z czarnej rzepy za sprawą wszystkich swoich substancji i witaminek, ma ogromny potencjał w kwestii zapuszczania włosów. Korzeń łopianu to także częsty składnik wcierek do włosów (np. Green Pharmacy). Suszone przyprawy i ich ostrość z kolei działają poprzez stymulację krążenia w skórze głowy. Do tego jeszcze przeciwutleniacz - witamina E. Tak naprawdę, można by zaszaleć jeszcze bardziej - dodać chrzanu, cebuli, imbiru, innych ziółek, naparów. Niestety mało kto ma czas, by codziennie taką miksturę sporządzać. Ta i tak jest dość pracochłonna.



Środki ostrożności


Pamiętajcie, że wszystkie zaproponowane przyprawy bardzo rozgrzewają skórę i mogą ją podrażniać. Sugeruję najpierw robić próby na niewielkiej części skalpu, a w przypadku bardzo mocnego pieczenia czy innych problemów - róbcie wcierkę bez nich. Sok z czarnej rzepy również może piec - tu co prawa będzie rozcieńczony innymi dodatkami, ale w razie gdyby nadal używanie tej wcierki skutkowało poważnym podrażnieniem, można go jeszcze bardziej rozcieńczyć wodą, albo dodać po prostu mniej. Porost porostem, ale jeśli macie cierpieć to nie warto. Oczywiście mówię to zapobiegawczo, prawdopodobnie wszystko będzie w porządku.


Wyzwanie zapuszczania - 30 dni z maską!

Jeśli jesteście chętni, możecie razem ze mną rozpocząć wyzwanie z wcieraniem tej maseczki. Najważniejsze to dokonywanie pomiaru najlepiej jak się da, a to niestety bywa zawodne. Chyba najlepszym sposobem jest kontrolne pasemko, które pokaże nam różnicę w odroście. Sama chętnie sprawdzę ile uda mi się w trakcie miesiąca uzyskać. Oczywiście ostrzegam - nie spodziewajcie się przyrostu 10 cm, to jest niemożliwe i żadna wcierka tego nie osiągnie.

Akcje zaczynam od jutra, ale Wy możecie zacząć w innym terminie (domyślam się, że niektórzy trafia na ten post np. za kilka tygodni czy miesięcy i również wtedy możecie brać udział i dawać mi znać jak wrażenia). Jeśli weźmiecie w niej udział, bardzo Was proszę o jakąś informację zwrotną - ile cm udało się uzyskać, w jaki sposób mierzone były włosy, co ile dni była nakładana wcierka, na jak długo, czy używałyście jeszcze innych środków stymulujących porost (suplementy itp). Informujcie mnie proszę koniecznie pod tym postem, chciałabym żeby ludzie, którzy tu trafią w przyszłości oprócz postu mięli także "opinie" innych ludków.

Możecie mnie też oznaczać na Instagramie, lub używać tagu #gnome_household. Najciekawsze fotki z efektami wstawię u siebie na Insta story!


Tyle ode mnie, lecę podlewać roślinki i wycierać kurze w mojej pieczarze!


Najnowsze wpisy:

Domowa maska w płachcie

Poradnik początkującego zbieracza (antyki, starocia, roślinki)


Nasza grupa kosmetyczna:

Laboratorium Leśnych Wiedźm


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 gnome household , Blogger