września 02, 2018

Przegląd makijażowy wiedźm i elfów

Hejo. Tu ja. Dziś mam ochotę na wpis o tym jak podkręcić swój "elfi look" za pomocą makijażu. Bardzo chciałam pokazać i może zainspirować Was niezwykłymi tendencjami w makijażu codziennym, które prawdopodobnie istnieją dłużej niż ja, ale popularne w moich środowiskach zrobiły się stosunkowo niedawno i genialnie wyglądają.



Model: @sumi_mizuno, MUA/dreadlocks: @sumi.mizuno.crafts, Jewelry: @sbdesigns_creations, Dress: @rolecosdress, Photo: @lurkers.photo.corner

Najlepszym makijażem dla elfa i rusałki jest brak makijażu, ale mówię tak chyba dlatego, że przez lenistwo straciłam wprawę i już nic mi nie wychodzi, a byłam całkiem obiecującym materiałem na charakteryzatorkę. Ale - gdyby kiedykolwiek udało mi się w takim niecodziennym makijażu wyglądać jak coś więcej niż Anna Żelazna (tak, ta z Mam Talent) to nie miałabym żadnych oporów żeby wyjść tak do ludzi.

Strasznie podoba mi się to, że coraz bardziej popularne w makijażu stają się etniczne wzory i pogańskie, runiczne elementy. Oczywiście prawdopodobnie nigdy nie widzieliście tego na żywo, bo malują się tak zwykle osoby związane ze środowiskiem alternatywnym, wicca, neoelfickim, cosplayowym, czasami nawet leśnym i zielarskim. Ciężko mi nawet zdefiniować tą społeczność.

Na potrzeby dzisiejszego postu byłam zmuszona porwać trzy piękne elfice - Idżys, Sumi Mizuno i Sygin, bo zdecydowanie czują klimat i potrafią to zrobić lepiej ode mnie. Zachęcam też do zerknięcia w ich profile na Instagramie (Sumi Mizuno/Idżys/Sygin). A więc do rzeczy!

Taktyczna kropka pod okiem

To najmniej hardocrowy element, bo popularny nie tylko wśród osób z TEGO środowiska. W zasadzie jest to już całkiem powszechny element, z którym prawdopodobnie spotkaliście się na tumblrze.

Uwielbiam ją na kimś, na sobie niekoniecznie - mam tak niefortunnie ułożone zmarszczki, że kropka na środku zawsze w nie wpada i nie wygląda już jak kropka, tylko jak rozgnieciona mucha. Dlatego wolę raczej kropki w innych miejscach okolic oczu - niekoniecznie pod okiem. Co symbolizuje taka kropka? Ależ nic! Makijaż nie musi nic symbolizować. Poniżej Iga i jej kropki :D





Bindi już nie jest indyjskie

Żartuję, nadal jest - ale tego typu malunki tworzone były wśród różnych kultur. To charakterystyczna kropka między brwiami, którą kojarzycie z hinduskimi kobietami. To tam znajduje się według buddyzmu, najważniejsza czakra. W zależności od regionu kropki różnią się wielkością i statusem kobiety, która je nosi. Kropki i kształty, które z kolei noszą wiedźmy, mają niewiele wspólnego z indyjskim bindi - inspiracje czerpane były głównie z kultury nordyckiej lub celtyckiej. Sporo zaczerpnęły też od pradawnych elfów, które nie ograniczały się do prostych kropeczek. Uwielbiam ten element - nie tylko w formie klasycznej prostej kropki, ale także różnych innych kształtów, często symetrycznych lub runicznych. Bardzo często widuje je u Sumi Mizuno - tworzy różne wymyślne geometryczne wzory, na przykład księżyce! Wzory te często rozrastają się do takich rozmiarów, że zajmują sporą część czoła. Poza skromnymi "bindi" (z przymrużeniem oka) uwielbiam wzory tworzone białą farbą lub linerem - nie wiem czy Sumi robi je tylko na potrzeby sesji, czy wychodzi w nich także do ludzi, ale jedno jest pewne - wyglądają po prostu pięknie.


Model/MUA/dreadlocks: @sumi_mizuno, Photo: @lurkers.photo.corner, Jewelry: @katlunacos, Crop top: @wulgaria_evil_clothing, Horns: @maskaradamasks, Faun ears: @madhousefxstudio

Model: @sumi_mizuno, MUA/dreadlocks: @sumi.mizuno.crafts, Jacket: @thefairygodmotherclothingco

Ozdabianie podbródka

Najczęściej polega na oznaczania podbródka pionową krechą lub kilkoma, zdarzają się tacy, którzy tworzą wymyślniejsze wzory. Starożytne skrzaty oznaczały w ten sposób przynależność klanową, dziś to jedynie pozostałość ich kultury.

Runy, runy i jeszcze raz runy

Między innymi na czole lub brodzie - bo w sumie gdzie indziej można je estetycznie wcisnąć? Tak duże symetryczne elementy wymagają precyzji i odpowiedniego kosmetyku, i ja bardzo szanuje ludki, które robią je równo i bez plam. Nordyckie runy mają wiele znaczeń i co bardziej ambitni mogą wybrać swoje własne. Moją jest Othala - runa symbolizująca dom i rodzinę. Kiedyś nadejdzie taki moment, że zrobię ją równo i pójdę tak na zakupy.

Dwustronne kreski - środek kącika oka

Bardzo często noszą je normalni śmiertelnicy, na sesjach i pokazach, ale ten element ma według mnie jakiś urok. Wymagają dużej precyzji, dlatego tylko prawdziwe elfy i wiedźmy opanowały tą sztukę. Ja też opanowałam - ale nie wyglądam w nich dobrze. Mam wrażenie, że moje oczy są wówczas niebezpiecznie blisko siebie. Mistrzyniami wewnętrznych kresek są Tathariel i Sygin, która zgodziła się żebym pokazała tu także jej zdjęcia.





To tyle na dziś, miłego wieczoru i jeszcze raz zachęcam do zaobserwowania dziewczyn :D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 gnome household , Blogger