sierpnia 03, 2018

Lembasy - przepis cioci Galadrielli (tak było, nie zmyślam)

Wiecie jak okropnie tuczące są standardowe lembasy, którymi Merry i Pippin napchali się w wyciętych dodatkowych scenach "Władcy pierścieni"? Takie suchary są już nie modne - nawet Lothlorien zrozumiało, że pszenica jest be. Dlatego ja, naczelny gnom z Mrocznej Puszczy, mam dla Was specjalny przepis skradziony tym ćwokom z kuchni. Nie zdążyli jeszcze na nim zarobić ani grosza. Zapraszam!



Składniki:
  • Mąka żytnia - szklanka
  • Mąka kokosowa - 3/4 szklanki 
  • Dwa jajka
  • Banan
  • Łyżka masła (najlepiej z mleka jednorożców)
  • Szczypta cynamonu
  • Pół łyżeczki sody
  • Szczypta soli

Przygotowanie:
  • Banana ugniatamy widelcem, mieszamy dokładnie z roztopionym masłem i jajkiem.
  • Wszystkie suche składniki wrzucamy do michy i wlewamy do nich składniki mokre. Mieszamy breję i ugniatamy aż wyjdzie ładne ciasto.
  • Wałkujemy ciasto na grubość około pół centymetra - i kroimy w kwadraty. Trzeba wałkować delikatnie, masa nie jest taka klejąca jak pszeniczne ciasta i się rozrywa.
  • Pieczemy na papierze do pieczenia - 180 stopni, około 10-12 minut.

Wiecie jak ciężko jest zdobyć banana w naszej krainie? Trzeba go było sprowadzać od brazylijskich elfów, ale słyszałam że w Betonowych Rubieżach macie ich całkiem sporo. Pomimo obecności tego samotnego banana, lembasy są niezbyt słodkie i mogą posłużyć za zwyczajne chlebki kanapkowe.

Polecam jeść je z masłem orzechowym :D




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 gnome household , Blogger