sierpnia 20, 2018

Aed' eive - puszysty balsam do mycia twarzy według receptury z Havadah

Demakijaż i mycie twarzy wskoczyło już na wyższy poziom - coraz większą popularność zyskują olejowe balsamy myjące, które mają lżejszą formułę niż oleje i są przyjemniejsze w użyciu. Mało kto wie - ale ten patent ludzie wykradli nimfom i rusałkom z Havadah. Już w starożytności tworzyły prowizoryczne mikstury na pszczelim wosku, gumie z drzew i lecytynie. Dzisiaj receptura wygląda nieco inaczej - bo mamy dostęp do większej ilości dobrych emulgatorów, które ułatwią nam pracę i nie zmuszają nas do grzebania w ulach i odsączania kauczuku z drzew. I choć ówczesny makijaż z węgla drzewnego i roślinnych barwników zdecydowanie łatwiej było zmyć niż dzisiejsze kosmetyki makijażowe, balsam Aed' eive nadal znajduje swoje zastosowanie w naturalnej pielęgnacji.

balsammyjacydotwarzy


Receptura jest bardzo prosta, a składniki łatwo dostępne nawet w centrum miasta. Nadaje się do każdego rodzaju cery i świetnie radzi sobie nie tylko ze zmywaniem makijażu, ale także z zanieczyszczeniami dnia codziennego.

Składniki:
  • Masło shea 40g
  • Olej jojoba 20g
  • Oliwa 20g
  • Macerat nagietkowy (na oleju z pestek winogron) 50g
  • Olivem1000 lub wosk pszczeli 10g
  • Olejek lawendowy 2-3 krople

Przygotowanie:

Zaczynamy od rozpuszczenia masła shea oraz emulgatora. Robię to w kąpieli wodnej. Następnie łączę powstały płyn z resztą ciekłych składników. W praktyce cała ta operacja trwa nie dłużej niż minutę. Następnie przelewam wszystko do pojemniczka z nakrętką, może być też słoik i zostawiam do ostygnięcia. W przepisie nie używałam żadnego konserwantu, bo mamy tu tylko oleje i emulgator. 

Po ostygnięciu balsam odzyskuje trochę ze swojej stałej formy - za sprawą masła shea i emulgatora tworzy się delikatny olejowy żel.


balsamdomyciatwarzy
Tak wygląda po roztopieniu

balsamdodemakijazu
A tak, gdy zastygnie

Czy mogę odpuścić sobie emulgator?

Możesz! W tej mieszance i tak nie sprawi, że olejek spłynie ze skóry. Ja zwykle używam do tego po prostu wosku, albo co tam mam pod ręką. Zamiast tego dodałabym jednak więcej masełka shea. Bez względu na to czy dodacie emulgator czy nie, dostaniecie podobną konsystencję - coś na kształt musu, żelu lub mięciutkiego olejku w formie stałej, który roztapia się w palcach. Pamiętajcie - pradawna receptura skrzatów świetnie działała bez Olivemu, ah te dzisiejsze nowoczesne elfy, w dupach się przewraca od tego rozwoju cywilizacyjnego...

Jak używać takiego balsamu?

Balsam można wykorzystać na dwa sposoby, w zależności od waszej filozofii pielęgnacyjnej. Pierwszym jego zastosowaniem jest demakijaż - w tym wypadku najlepiej zrezygnować z olejków eterycznych, jeśli boicie się podrażnień oczu (aczkolwiek taka ilość nie powinna zaszkodzić). Po prostu rozprowadzacie go na zwilżoną twarz - możecie robić to palcami lub wacikami i dokładnie zmywacie. Niektórzy uznają taki zabieg za ostateczne mycie - i choć ja się z tym nie zgadzam, również na tym możecie zakończyć oczyszczanie skóry - ba, niektórzy nawet kończą na tym kroku pielęgnację, bo balsam zostawia skórę delikatną i przyjemną w dotyku.

Ja przyjmuję trochę inną filozofię i mycie za pomocą produktu na bazie olejów jest pierwszym krokiem mojego oczyszczania. Dlatego też, bez względu na to czy mam na sobie makijaż czy nie, najpierw oczyszczam ją tym olejkiem (bądź zwykłym olejem) co ma na celu związać i zemulgować różne zanieczyszczenia, a potem myję ją drugi raz - pudrami na bazie glinek i mąk, które absorbują resztki zanieczyszczeń. Taki puder rozrabia się z wodą. Na blogu już jest przepis na domowy puder (TUTAJ), możecie także kupić gotowce (o ile pamiętam Make Me Bio ma takie pudry w ofercie). Bardzo polecam Wam wybrać właśnie ta opcję - moja skóra zdecydowanie bardziej lubi podwójne mycie, a zostawianie oleju, który służył do demakijażu zdecydowanie jej nie służy.

Uwielbiam czuć Aed' eive na skórze - nabieram niewielką ilość balsamu i rozprowadzam na twarzy robiąc przy tym delikatny masaż, po czym zmywam wodą. Nie używam do tego wacików, chyba że mam wyjątkowo dużą tapetę, co raczej się nie zdarza. Ten balsam myjący ma bardzo prostą recepturę, po to by nawet początkujący mogli go sobie stworzyć i na własnej skórze zobaczyć jaki jest dobry.

Miłego dnia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 gnome household , Blogger