lipca 03, 2018

Jak kąpią się elfy - czyli kilka przepisów na leśne kosmetyki kąpielowe DIY

Tym razem stworzyłam kosmetyki do kąpieli, choć niestety nie będę mogła się nimi w całości nacieszyć - bo nie mam wanny. Normalnie kąpie się w leśnym bajorze, ale w Betonowych Rubieżach ciężko o bajoro, w którym nie zaplątam się w jakąś foliówkę. Mam nadzieje, że przepisy przysłużą chociaż Wam. Nie ma co się też wyszukiwać w większości z tych kosmetyków specjalnego działania odmładzającego - co najwyższej natłuszczające (choć kąpiele w soli są dość korzystne, peelingi potrzebne, a tarczyca bajkalska może wskazywać na działanie anty-aging), gdyż są to produkty, które przede wszystkim mają dawać frajdę i porządnie relaksować. Skupiam się tu na olejkach eterycznych - zgodnie z tematyką posta u mnie dominują olejki z drzew iglastych i trochę ukochanej lawendy, ale wcale nie musicie iść tą ścieżką zapachową - to Wam ma się podobać zapach i to bez znaczenia jakich olejków użyjecie. Ważne jest jedynie to, by były to prawdziwe i bezpieczne olejki eteryczne, których można używać do ciała, a nie olejki do kominków czy odkurzacza. Przepisy są bardzo proste i nie mają w sobie trudnych do zdobycia składników. A więc do rzeczy!


kulemusujacediy

Kule musujące

To bez wątpienia najlepsza rzecz jaką przygotowałam. Wcale nie wiąże się to z używaniem ciężkich chemikaliów, wystarczy dobrze znana nam soda oczyszczona i kwasek cytrynowy. Moje kule oczywiście pachną lasem, ale róbcie to po swojemu i też będzie dobrze!

Składniki:
  • Szklanka sody
  • Pół szklanki kwasku cytrynowego
  • Pół szklanki mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej
  • Pół łyżki spiruliny (lub cokolwiek zielonego w proszku, np zielona glinka, neem itp.)
  • 4 łyżki jakiegoś zielonego maceratu (u mnie świerkowy) lub dowolnego tłuszczu
  • Łyżka kwiatów kocanki (lub innych, ja mam akurat te pod ręką)
  • Pół łyżki olejku świerkowego
  • Pół łyżki olejku lawendowego
  • Woda w spryskiwaczu

Najpierw łączymy suche składniki - sodę, kwasek, mąkę, algi i kwiaty dokładnie mieszamy i upewniamy się, że nigdzie nie ma żadnych grudek. Następnie w oddzielnym naczynku łączymy wszystkie płynne dodatki, oprócz wody - a więc oleje, maceraty i olejki eteryczne. Jeśli używacie tłuszczu w formie stałej, trzeba go wcześniej rozpuścić i połączyć z resztą. Potem wlewamy powoli składniki płynne do składników suchych i jednocześnie ugniatamy całość ręką. Następnie powoli psikamy masę wodą ze spryskiwacza i ciągle ugniatamy. To ważny moment, nie wolno przesadzić z ilością wody. Masa jest odpowiednia kiedy składniki zaczną się do siebie kleić i łączyć. Wody na oko będzie potrzeba około 2 łyżek, może ciut więcej. Jeśli składniki są za sypkie i przypominają wilgotny piasek, trzeba dodać jeszcze trochę wody. Teraz pozostaje tylko ulepić z nich pożądane kształty - masę można włożyć do kulistych form, ale jest niewielkie prawdopodobieństwo, że je macie. Spokojnie, ja też ich nie mam. Dlatego wykorzystuję zwykłe formy do lodu - mam akurat takie śmieszne rybki. Jeśli nie macie nawet takich, to nic, możecie ulepić kule samemu - jak śnieżki. Kiedy kule są już ulepione lub zainstalowane w formach, można je z wierzchu popsikać wodą, ale nie jest to konieczne. I tyle - teraz odstawiamy je do wyschnięcia na jakąś dobę, i można używać ;D


Sole kąpielowe

Stworzyłam dwa warianty, bo nie mogłam się zdecydować jakie kompozycję ułożyć - mam tu więc trudniejszą wersję leśną oraz wersję ziołową.

Sól leśna

Ta sól ma być wilgotna - utaplana w cudownym świerkowym maceracie, który zrobicie wcześniej. Pachnie niesamowicie i intensywnie. Do kąpieli powinno wystarczyć około 5-7 łyżek. 

Składniki:

  • Dwie szklanki gruboziarnistej soli morskiej
  •  Macerat świerkowy 
  • 10 kropli olejku sosnowego

Zacznijmy więc od maceratu świerkowego. Możecie co prawda robić go przez 3 tygodnie na zimno, ale w tym przypadku nie chciało mi się tyle czekać, więc machnęłam podwójny macerat świerkowy na ciepło - zajmuje to tylko jeden dzień. Umyte, osuszone i pokruszone igiełki i gałązki świerków (około pół szklanki) zalewam olejem - będziemy miksturę podgrzewać, więc wybieram rafinowany. Oleju ma być tylko tyle, by przykryć w całości gałązki (u mnie maksymalnie 1 cm warstwy nad gałązkami). Całość podgrzewam na średnim ogniu, tak by nie zagotować oleju i trzymam to tak około 20 minut. Następnie studzę oraz przecedzam, gałązki można wyrzucić (lub wrzucić do woreczka i do wanny żeby go jeszcze dokładniej wykorzystać), a następnie biorę świeże gałązki i zalewam tym samym olejem, na którym macerowała się poprzednia warstwa. Czynność powtarzam - średni ogień, 20 minut, studzę, odcedzam. Dzięki temu do naszego oleju "wpychamy" składniki świerków podwójnie, mamy więc silniejszy i bardziej skoncentrowany macerat. Jeśli decydujecie się na macerat na zimno, przeczytajcie TEN POST i róbcie to zgodnie z moimi wskazówkami.

Teraz przechodzimy do tworzenia soli. Sól wsypujemy do miseczki, zalewamy maceratem i olejkiem eterycznym oraz dokładnie mieszamy. Konsystencja ma być nadal sypka i grudkowata, nie chcemy tworzyć z tego płynnego produktu, tylko taki który można nabierać paluchami.


Sól ziołowa

Ta sól będzie trochę inna, sypka i zarazem bardziej upierdliwa i bardziej łąkowa niż leśna - w poprzedniej wersji użyłam składników "rozpuszczalnych", w tym przypadku zależy mi na tym, żeby trochę się pobrudzić i zapchać kilka odpływów (w razie czego możecie poporcjować tą sól do woreczków, dzięki czemu zioła nie uciekną i nie uświnią wanny. 

Składniki:
  • Dwie szklanki soli morskiej
  • Łyżka skrzypu polnego
  • 15 kropli oleju lawendowego
  • Suszone kwiaty kocanki
  • Dziurawiec 
  • Rozmaryn
  • Bylica piołun albo wrotycz

Prawie wszystkie składniki są suche, a te kilka kropli olejku nie będą zauważalne. Wystarczy je połączyć i wymieszać, a potem przesypać do pojemnika.


Peelingi

Przygotowałam aż trzy warianty, bo jak zwykle nie mogłam się zdecydować jakich dodatków użyć. Dwa peelingi będą już gotowe do użytku - ostatni natomiast jest produktem suchym i wymaga połączenia z olejem tuż przed użyciem.

Peeling solny z ziołami


Składniki:

  • Sól drobnoziarnista, u mnie himalajska (ale lepiej użyć kłodawskiej), pół szklanki
  • Olej, w moim przypadku jojoba - kilka łyżek
  • Macerat z piołunu
  • 2-4 krople olejku lawendowego

Maceruję również na ciepło, żeby było szybciej. Suszony piołun zalałam olejem i podwójnie macerowałam jak wyżej. Potem zalewam nim sól i dodaję trochę oleju z jojoby. 

Peeling cukrowy 


Składniki:
  • Cukier, pół szklanki
  • Olej z awokado
  • 2-4 krople olejku świerkowego
  • Łyżka neem (może być bhringraj lub brahmi)

Jak, wyżej, zalewamy olejem składniki suche i do pojemnika!


Peeling suchy


Ten przepis jest nieco inny i ma dłuższa datę ważności, gdyż składniki nie są połączone olejem i robimy to dopiero przed użyciem. Dla mnie jest to znacznie mniej wygodne, ale pomyślałam, że niektórzy wolą często zmieniać dodatki bazowe i wówczas ten produkt pozostawia większe pole do popisu. Przepis jest banalnie prosty. Peeling nadaje się przede wszystkim do skalpu (brak cukru i kofeina przyspieszająca krążenie, co może przyspieszać porost), ale ma także działanie ujędrniające. Od jakiegoś czasu interesuje się bajkaliną, która ma duży potencjał w spowalnianiu starzenia skóry, zwykle robię z niej serum (macerat), ale postanowiłam dosypać jej trochę do peelingu. Ostatnio dodaje ją nawet do henny. Wcześniej używałam tarczycy w formie korzenia w całości, ale zdecydowanie lepiej jest go rozdrobnić, albo kupić mielony.

Składniki:

  • kawa mielona, pół szklanki
  • otręby żytnie, trzy łyżki
  • łyżka kurkumy
  • dwie łyżki białej glinki
  • łyżka tarczycy bajkalskiej
I znowu - wszystko mieszamy w miseczce i przesypujemy do pojemnika.

Olejek do kąpieli

Olejem bazowym może być tak naprawdę wszystko - w mojej wersji będzie nim olej ryżowy. Ten kosmetyk powstał z resztek surowców - a że nie mam wanny, będzie prezentem dla kogoś kto ją ma (jak wszystko z resztą, poza peelingiem ;D). Najlepiej nie przesadzać z jego ilością i nie wlewać połowy butelki, bo nawet po mniejszej ilości cała wanna i Wy pokryjecie się tłustą warstwą. Najlepiej trzymać się ilości 3-5 łyżek na kąpiel.

Składniki:

  • olej ryżowy
  • olej konopny
  • 10 kropli olejku sosnowego
  • 10 kropli olejku lawendowego

Wszystkie składniki wlewamy do buteleczki lub pojemniczka i wstrząsamy. Połączą się razem dokładnie. I olejek gotowy do użycia!

Tak jak pisałam wyżej - produkty są banalne do wykonania i nie kosztują wiele. Używajcie własnych kompozycji zapachowych, ale polecam zrobić chociaż jeden kosmetyk z olejkami z iglaków (chyba że znacie te zapachy i wiecie, że ich nie polubicie) bo istnieje ryzyko, że się od nich uzależnicie.

Polecam też przeczytać moje posty o DOMOWYM SZAMPONIEPROSTEJ BAZIE DO MASECZEK. Miłego dnia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 gnome household , Blogger