lipca 20, 2018

Donice z betonu - DIY

Jestem strasznie podekscytowana tym postem, bo miałam niesamowitą frajdę robiąc donice - i w planach mam już miliony kształtów i materiałów, z którymi będę się wkrótce bawić. Pomysł na donice z taniej masy murarskiej zrodził się z desperacji - ilość roślin w moim domu powiększa się w zatrważającym tempie, a mój portfel protestuje na każdych zakupach doniczkowych w sklepach budowlanych. Doniczki może nie są wybitnie drogie, pod warunkiem że kupuje się jedną czy dwie, a nie piętnaście.




Początkowo pomyślałam o glinie - i tego sobie nie odpuszczę, bo glina daje znacznie więcej możliwości niż beton. Nie mam jednak pieca do jej wypalenia i nie wiem jak to ogarnąć. Dlatego zdecydowałam się na zaprawę cementową. Efekt jest według mnie genialny, szczególnie do minimalistycznych wnętrz albo do ogrodów.

Czego potrzebujemy?

  • Cement
  • Kartony
  • Taśma, najlepiej jakaś mocniejsza 
  • Woda
  • Ewentualnie jakieś donice plastikowe lub butelki, jeśli chcecie kombinować z kształtem form
  • Trochę oleju/tłuszczu (opcjonalnie)
  • Papier ścierny

A więc zaczynajmy - najpierw trzeba przygotować formy. Można zrobić je samemu z kartonów, albo wykorzystać do tego pojemniki i naczynia różnej wielkości. Te pierwsze oznaczają nierówną, nieregularną fakturę donic, te drugie wyją gładko.

Formy tekturowe trzeba dokładnie obkleić taśmą. Możliwe, że konieczne będzie jeszcze obklejenie form po zalaniu, bo ciężar betonu może odkształcać formy. Moje akurat trzymały się same.

Kiedy formy są gotowe, rozrabiamy beton zgodnie z instrukcją i zalewamy pierwszą formę gdzieś do połowy - potem w to błoto wpychamy drugą formę lub naczynie. Jeśli to jakiś pojemnik lub butelka, warto wysmarować ją olejem, wtedy powinna się łatwiej wyjmować. Jeśli cementu jest za mało, można go już miejscowo dodać.

Po mniej więcej dwóch dniach delikatnie zdejmuję formy. Beton nie jest jeszcze dobrze utwardzony, choć tak nam się może wydawać - będzie dojrzewał nawet cały miesiąc. To opcja dla niecierpliwych. Jeśli jednak chcecie uzyskać lepsze efekty, to dobrze jest wsadzić nasze formy do foliowych worków, żeby ograniczyć dopływ powietrza i spowolnić utwardzanie - bo im wolniej się utwardza, tym trwalszy będzie. Po wyjęciu moich donic zraszam je też wodą ze spryskiwacza, to też pomaga w utwardzaniu.












Następnie donice warto trochę przetrzeć papierem ściernym, żeby pozbyć się ostrych krawędzi. Ja nie robiłam tego dokładnie, bo podoba mi się surowy beton.

Można je też malować - szczególnie fajnie wygląda przecieranie białym akrylem za pomocą suchego pędzla. Ja chciałam żeby moja donica wyglądała surowo więc nie malowałam.

Ciekawa jestem jak efekt wyglądałby po pokryciu ich kilkoma warstwami wikolu i pomalowaniu - chyba będę tak ozdabiać kolejną partię.

Pozostaje tylko wsadzić do nich badyle albo zioła.

Zapraszam na mój INSTAGRAM a poniżej reszta zdjęć ;D




     



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 gnome household , Blogger