czerwca 01, 2018

Najnowsze artefakty - "Hugsja", poroże i badyle z biedronki

Dzisiaj będzie na wpół haul i na wpół ulubieńcy - ale musi być po mojemu, dlatego seria będzie się nazywać "Artefakty". Nie sądzę, że będzie w każdym miesiącu, bo moje życie nie jest aż tak ciekawe, ale zobaczę co da się zrobić. Dzisiaj trochę kosmetyków, trochę kultury i trochę zieleni :3


"Hugsja"

Od kwietnia jest już dostępny album Ivara Bjornsona i Einara Selvika z Wardruny - "Hugsja". Bardzo kojarzy mi się z muzyką Forndomu. Kiedy pierwszy raz automatycznie włączyła mi się ta składanka, byłam przekonana, że to własnie nowości od Forndomu. W każdym razie na pewno nie skojarzyłabym tego od razu ze stylem Einara czy Ivara. Nie wszystkie utwory przypadły mi do gustu, miejscami odnosiłam wrażenie, że trochę zaszaleli z eksperymentowaniem, ale sama "Hugsja" to coś genialnego i przycisk "replay" został zgwałcony odpowiednią ilość razy. Polecam przesłuchać!


Drożdżowa Babuszka Agafia

Maskę mam już od dwóch miesięcy, więc to żadna nowość, ale nie miałam okazji jeszcze się o niej wypowiedzieć. Testuje ja już dość długo, choć nie używam często. Dlatego też nie wypowiem się jak działa na porost włosów - skład jest jednak dość obfity w ekstrakty, więc widzę duży potencjał. Ja używałam jej zarówno do skalpu jak i ja długość. Nie radziła sobie w każdym razie z myciem włosów, więc do tego się nie nadaje. Ma bardzo specyficzny zapach ciastek, nie spotkałam się nigdzie wcześniej z czymś takim :D Niedługo opiszę ją w oddzielnym poście trochę bardziej szczegółowo - wraz z analizą składu.


Nowe badylki, monstera i sanseviera

Oczywiście obie udało mi się upolować w Biedronce. Monstera odkąd u mnie jest, wypuściła już 4 listki, z czego 2 już mają dziury! Strasznie mnie to cieszy, zobaczcie jaka jest piękna:



Butki espadryle

Te cygańskie-boho piękności dorwałam w Deichmanie i są zadziwiająco wygodne jak na ten sklep. Akurat chciałam kupić espadryle i napatoczyły mi się one. Będą idealne do udawania człowieka poza lasem. Te buty nie są takie zwyczajne, na metce było napisane że dodają + 15 do ukrycia, +30 do umiejętności magicznych i +10 do ataku. No wyjątkowe ;D



Nowe rogi

Też wcale nie takie nowe, ale jako że ten post pisze się od kilku tygodni, to zdążyły się jeszcze załapać. Dostałam od koleżanki, bo chyba się nade mną zlitowała, gdy zobaczyła jak bardzo ich potrzebuje do życia. To chyba łoś, są czwarte w mojej kolekcji trupów.


"Dawca przysięgi"

Jako że od dawna jestem psychofanką Brandona Sandersona, to przedstawiam też trzecią część "Archiwum Burzowego światła", która ukazała się pod koniec roku 2017. Dopiero teraz miałam chwilę, żeby ją przeczytać i cóż mogę powiedzieć - ludzie, którzy nie czytali tych książek na pewno mają puste i smutne życie. A tak na serio - jak zwykle Sanderson mnie nie zawiódł. Nie podoba mi się jedynie to, że to tylko połowa trzeciej części i trzeba będzie wydać więcej piniondzów.  Tym bardziej że kolejna część też jest już dostępna. Ale dla tych książek warto. Standardowo, Brandon zasługuje na post poświęcony jemu.

Jakub Babicki 

Jeśli interesujecie się zielarstwem i szukacie kogoś kto brzmi całkiem rzetelnie i nie kojarzy Wam się z Ziębą, to chyba mogę polecić wykłady Jakuba Babickiego, w szczególności te poświęcone roślinom psychoaktywnym oraz zielarstwu na kanale Cohabitat na Yt. Kuba jest naukowcem i etnobotanikiem, a nie panem Staśkiem z grupy zielarskiej, i ma całkiem obfitą wiedzę nie tylko na temat roślin, ale także w kwestii wszelkich reakcji zachodzących po ich użyciu w organizmie, na temat poszczególnych, opisanych naukowo substancji wytwarzanych przez rośliny, a nawet neurobiologii i procesów psychicznych. Ostatnio słucham go sobie do snu ;v

Kurcze, dziwnie mi się pisze takie luźne niezbyt merytoryczne posty. Czy ja coś robię źle? ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 gnome household , Blogger