maja 23, 2018

Ziołowo-alkoholowa wcierka na porost włosów

Kiedyś wstawiłam post o przygotowaniu wcierek olejowych w formie maceratów (tutaj), dzisiaj czas na wcierki alkoholowe. Pamiętajcie jednak, że jest to kosmetyk dość ekstremalny i trzeba rozcieńczać - skóra na głowie również wymaga odpowiedniego traktowania, a smarowanie jej czystym alkoholem wzmocnionym ziołami nie jest rozsądnym pomysłem. Alkohol ma wielu przeciwników i wcale się nie dziwie, ale jeśli komuś bardzo mocno zależy na zapuszczaniu, to warto pomyśleć o takiej wcierce pod warunkiem, oczywiście, stosowania jej mądrze. Będę to zaznaczać nie raz, ale nawet najbardziej pancernego skalpu nie można rypać tak mocnymi substancjami bez rozcieńczenia, bo ma to wpływ na całokształt - pamiętajcie, że wygląd twarzy jest związany także z pielęgnacją skalpu, bo skóra twarzy łączy się ze skórą na głowie. Co z tego, że na twarz stosujemy różne cuda, a skalp przeoramy i wysuszymy na wiór? To może się odbić w przyszłości. Nawet jeśli czysty alkohol nie robi wam teoretycznie krzywdy (tak jak na przykład mi) to bądźcie ostrożni.

wcierkanaporostwlosow

Co to znaczy mądre stosowanie?

  • Wcierkę rozcieńczamy co najmniej pół na pół z wodą, bezpieczniej będzie jednak dodać 2/3 wody
  • Najlepiej stosować ją z przerwami - na przykład dwa tygodnie wcierania i tydzień przerwy
  • W przypadku, gdy widzimy jakieś negatywne skutki, wysypki, podrażnienia, swędzenie i inne problemy, które wcześniej nas nie dotykały, odstawiamy wcierkę, lub próbujemy ją jeszcze bardziej rozcieńczyć lub połączyć np. z odżywkami czy olejami.

Składniki:


 (wszystkiego po łyżeczce, nie licząc ostrych przypraw - te po pół)
- Łopian
- Tatarak
- Brzoza
- Rumianek
- Senes
- Rozmaryn
- Wierzba
- Neem
- Brahmi
- Amla
- Kapoor kachli
- Cynamon
- Suszony imbir
- Spirytus albo wódka, tyle by zalać surowce warstwą +2cm

To jest wersja, którą robiłam ja. Domyślam się jednak, że większość z was nie ma nawet połowy tych składników w szafce, wobec tego możecie podwoić ilość składników, które akurat macie lub dodać jeszcze inne. Jest masa ziół, które działają na porost i nadają się do takiej wcierki. Możecie dodać też kilka kropel olejków eterycznych. Pisałam o nich w tym poście.


Przygotowanie:

  • Myjemy jakiś słoik, albo butelkę, i wsypujemy do niej wszystkie suche surowce. Możecie je od razu wrzucić przez lejek do butli wódki, tylko odlejcie wcześniej większość płynu, bo może się nie zmieścić (mi się nie zmieściło w tej pojemności butelki i musiałam przelać do większej)
  • Zalewamy alkoholem i zakręcamy. Można wcześniej całość podgrzać, ale nie wolno zagotować alkoholu, więc nie polecam.
  • Odstawiamy na co najmniej 2-3 tygodnie w ciemne miejsce. Kilka razy dziennie potrząsamy butelką.
  • Odcedzamy płyn i wlewamy do buteleczek. Można od razu rozcieńczyć wodą, albo rozcieńczać pojedyncze porcje przed użyciem.

Pomimo takiej ilości potencjalnie śmierdzących składników, wcierka przed dodaniem olejku lawendowego już pachnie cudownie. Nie umiem opisać tego zapachu, trochę słodkawo. Na pewno nie capi tak jak krople żołądkowe.

Stosowanie:


Tak jak napisałam, używamy wcierki rozcieńczonej, a wcześniej robimy na kawałku skalpu test sprawdzający czy wcierka nie podrażnia ani nie uczula. Pamiętajcie, że oprócz alkoholu mamy tu też przyprawy, które pobudzają krążenie przez to, że są dość drażniące i ostre.

Używamy jej raz, maksymalnie dwa razy dziennie i robimy przerwy. Myślę, że warto też w okresie używania wcierki zadbać o nawilżanie skalpu (np. żelem aloesowym lub lnianym po myciu lub w formie masek z innymi składnikami).

W razie pytań na ten i inne tematy, piszcie do mnie wiadomości na INSTAGRAMIE, tam łatwiej i szybciej odpisze niż gdy piszecie przez Fanpage!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 gnome household , Blogger