kwietnia 18, 2018

Trzy proste mgiełki do włosów - woda ryżowa, tatarak i glut lniany

Bardzo nie lubię się babrać w przygotowywaniu kosmetyków "na jeden raz". Ostatnio nawet senes i hennę robię w większych ilościach i mrożę kilka gotowych porcji, żeby nie musieć co dwa tygodnie brudzić całej kuchni na mielenie senesu i robienie pasty. To samo tyczy się mgiełek - zamiast robić jednorazowe podkłady czy ryżówki, wygodniej mi zrobić i zakonserwować produkt, który wystarczy na kilka tygodni. Dzisiaj podam przepisy na trzy bardzo proste mgiełki.

Najczęściej mgiełki robi się mieszając jakąś ilość wody z ulubioną odżywką, ale unikam nakładania odżywek na długo, dlatego to u mnie nie przejdzie. Pomijam już fakt, że gdy ktoś mniej doświadczony z czytaniem składów przeczyta w necie "ulubiona odżywka", to nawali jakiegoś Garniera czy Glisskura z silikonem i takiej mgiełki będzie używał pod olej. Nie żebym miała coś do silikonów, po prostu trzeba umieć ich używać, a nie każdemu chce się to umieć i potem robi się problem.

domowemgielke


Mgiełka dwufazowa

Wy już dobrze wiecie jak bardzo kocham tatarak. W mgiełce do włosów też nie mogło go zabraknąć. Generalnie nadaje się raczej do używania na skalp i cebulki - ale jako że bardzo kocham jego dziwny toporny zapaszek, posłużył mi jako baza.

I tu tak naprawdę możecie całkiem olać wszystko oprócz oleju i konserwantu, a zrobić ją po prostu na wodzie lub na innym naparze, bo najważniejszy jest dodatek tłuszczu. Pełna dowolność, jak zawsze w tego typu kosmetykach, które robię. Ta mgiełka służy mi przede wszystkim jako emolientowe serum na długości włosów. Nie przeciąża mi ich i nie tłuści, pokrywa włosy olejem równomiernie. Używam jej głównie na końce, unikam spryskiwania nią okolic skalpu. Oczywiście przed użyciem trzeba wstrząsnąć - nie mamy w środku emulgatora, który łączy fazę wodną i olejową.

Składniki:

  • Pół szklanki wywaru z 4 łyżek tataraku 
  • Pół łyżeczki ulubionego oleju
  • Konserwant


Mgiełka proteinowa

Tej mgiełki zrobiłam mniej, bo używam jej znacznie rzadziej dopiero od niedawna. Moje włosy ją lubią, moje włosy dają dupy za odrobinę skisłej wody z ryżu ;v Ale trzeba być ostrożnym w szczególności jeśli farbujecie włosy ziołami - ryżówka ma tendencje do wypłukiwania z włosów barwnika, można za jej pomocą zdjąć trochę indygo, i henny prawdopodobnie trochę też. Robi się to zwykle nakładając ryżówkę pod olej kokosowy na jakiś czas, więc taka mgiełka nie jest zabójcza, ale na wszelki wypadek wspomnę :D

Składniki:

  • Pół szklanki wody po gotowanym ryżu bez soli i bez torebki na ryż. Zamiast tego może być też woda z ryżu fermentowanego, który moczył się w niej 24h, ale to trochę marnowanie jedzenia.
  • Konserwant 
  • Opcjonalnie możecie wzbogacić mgiełkę inną proteinką, np. keratyną. Mi zdarza się dodawać cysteiny i mieć taki domowy olaplex pod olej. Można też dodać odrobinkę oleju.


Mgiełka humektantowa pod olej

Ta mgiełka służy mi jako mocno nawilżający podkład pod olej. Nie używam jej raczej na czystych włosach jak dwóch poprzednich mgiełek, ale jeśli dodacie do tego odrobinę oleju, to się nada. Samo olejowanie to za mało jeśli narzekacie na przesusz - wówczas trzeba pod ten olej zainstalować nawilżający podkład, a że jestem leniem i nie chce mi się tego robić co dwa dni, stworzyłam sobie gotowy produkt. Jeśli nie macie konserwantu możecie oczywiście robić mniejsze jednorazowe porcje. Podejrzewam, że mgiełka z glutkiem może też być wykorzystana jako stylizator, ale wtedy odpuściłabym sobie panthenol.

Składniki:

  • Pół szklanki naparu z nagietka/rumianku/lipy
  • Pół szklanki gluta lnianego
  • 10 kropli panthenolu 
  • Konserwant
A jakie mgiełki Wy lubicie? ;D


jakzrobicmgielke


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 gnome household , Blogger