Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Trzy proste mgiełki do włosów - woda ryżowa, tatarak i glut lniany

Bardzo nie lubię się babrać w przygotowywaniu kosmetyków "na jeden raz". Ostatnio nawet senes i hennę robię w większych ilościach i mrożę kilka gotowych porcji, żeby nie musieć co dwa tygodnie brudzić całej kuchni na mielenie senesu i robienie pasty. To samo tyczy się mgiełek - zamiast robić jednorazowe podkłady czy ryżówki, wygodniej mi zrobić i zakonserwować produkt, który wystarczy na kilka tygodni. Dzisiaj podam przepisy na trzy bardzo proste mgiełki.

Najczęściej mgiełki robi się mieszając jakąś ilość wody z ulubioną odżywką, ale unikam nakładania odżywek na długo, dlatego to u mnie nie przejdzie. Pomijam już fakt, że gdy ktoś mniej doświadczony z czytaniem składów przeczyta w necie "ulubiona odżywka", to nawali jakiegoś Garniera czy Glisskura z silikonem i takiej mgiełki będzie używał pod olej. Nie żebym miała coś do silikonów, po prostu trzeba umieć ich używać, a nie każdemu chce się to umieć i potem robi się problem.


Mgiełka dwufazowa Wy już dobrze wiecie jak…

Mieszkaniowy update - [TYLKO U NAS] gnom pokazuje swoją jaskinie!

Nareszcie udało mi się stworzyć post, by był on związany z moją pierwotną wizją bloga. Niedawno wprowadziliśmy się do własnego mieszkania i można powiedzieć, że wreszcie sobie tu wszystko ogarnęłam, choć wciąż jeszcze sporo jest do zrobienia. Jeśli obserwujecie mój Instagram, widzicie dość często jak wygląda moje wnętrze - jest dziwne, trochę staroświeckie, być może trochę kiczowate albo przerażające. Takie ma być i o takim marzyłam od wielu wielu lat.

Chciałabym też pokazać jakie elementy można w mieszkaniu wykorzystać, by osiągnąć podobny efekt oraz pokaże kilka moich nowych znalezisk.



                                                                              BADYLE

W listopadzie spora część mojej Badylandii wylądowała na śmietniku przez chorobę kota. Kitku przez dwa tygodnie chorował, do dziś nie wiem co było przyczyną, ale dla pewności pozbyłam się wszystkich roślin trujących, przez co w zasadzie zostały mi tylko 3 kwiaty i słoik. Było mi pusto jakoś nudno, więc wreszcie zorganizowałam sobie jakieś zakupy ogrodnicze. Dżungla powraca!




                                                                 CZASZKI I SKÓRY

Na ścianie mam obecnie dwie, i jedną mniejszą, dwie owcze skórki i poduszki ze sztucznego furta dorwane kilka dni temu w Biedrze. Uwielbiam czaszki, te są już bardzo stare i uprzedzając pytania - zostały prawdopodobnie znalezione w takim stanie, nie latałam za jeleniami ze strzelbą ;p. Na wszelki wypadek dodam też, że nie jestem weganką, zatem nie mam nic przeciwko wykorzystywaniu resztek zwierząt, które skończyły na talerzach. To trochę inna sprawa niż zabijanie tylko w celu zdarcia ładnej skórki, czego oczywiście nie popieram.







       LASY W SZKLE, ŚWIECZNIKI I INNE PIERDOŁY

Jestem okropnym złomiarzem, do minimalizmu mi bardzo daleko. Co do lasów - było kilka, został jeden - potłukłam wszystko co się dało. A czasu na powiększenie kolekcji brak. Jak ktoś ma dobre źródło ładnych słoi i butli, to poproszę o jakieś info w komentarzu. A o tym jak stworzyć lasek, pisałam TUTAJ.



     I NAJWAŻNIEJSZE - KITKU

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że dom bez kota to głupota. Żeby nie zabrzmiało źle, że Sylfana jest moją dekoracją - jest idealnym, ciepłym, kochanym i zdalnie grzejącym wypełnieniem z regulowaną funkcją wibracji, bez którego nie wyobrażam już sobie żyć, pomimo że jestem skazana na moje czarne ubrania przysypane stertą białego futra, oglądanie kociego odbytu jako pierwszej rzeczy po przebudzeniu i grzebaniu się w surowym mięsie, żeby kitku jadł najzdrowiej jak tylko się da ;D

Więcej możecie pooglądać na moim Leśnym Instagramie, zapraszam ;3







Komentarze

  1. Zawsze mówią, że dom tworzą ludzie, a nie miejsce. To, jak je urządzamy zależy od naszego gustu i tego, co lubimy. Życzę ci, aby twój dom był zawsze tam, gdzie ty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie się urządziliście. Trochę nie mój styl ale to przecież Wam ma się podobać. A co do roślin to się zgodzę. Jest wiele takich które nie powinny znajdować się w domu, w którym jest zwierzę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty