Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Jak zapuściłam włosy i zagęściłam na długości - moja dwuletnia metamorfoza

Dzisiaj trochę powspominam moją kilkuletnią walkę o długie i gęste włosy (która jeszcze nie jest wygrana). Teraz jest już o niebo lepiej odkąd zaczęłam senesować i cysteinować kudły, ale o aktualnej pielęgnacji będzie oddzielny post. Przez ostatnie dwa lata sporo się zmieniło, co z resztą widać na zdjęciach. Są co prawda robione w innym świetle, więc kolor wygląda zdecydowanie inaczej, a nie był niczym zmieniany. Udało mi się jednak zagęścić włosy na długości, przez co nie wyglądają na takie strzępy jak na pierwszym zdjęciu w sklejce. Wciąż jest nad czym pracować - nadał jest spora różnica między grubością moich końcówek, a włosami przy skalpie, ale uratowałam je od najgorszego.


Żeby nie było - od wielu lat jestem włosomaniakiem, nigdy nie traktowałam moich włosów wysoką temperaturą, rozjaśniaczami, farbami chemicznymi. Dlatego nie będę Wam dawać rad typu: "przestań używać suszarki". Prawda jest taka, że gdy ktoś ma grube włosy i dobrze dobraną pielęgnację, to nawet wysoka t…

Najlepszy patent na pusty chlebak, czyli jak zrobić podpłomyki

Znasz to uczucie, gdy nie ma w domu chleba, jest zimno jak cholera, albo po prostu nie chce Ci się wychodzić do sklepu, a wypadałoby coś wszamać? Albo to uczucie, gdy masz już dość sklepowego pieczywa? Albo to kiedy odpoczywasz zakrwawiony na drakkarze po udanym abordażu i nie masz na czym zjeść konserwy?

Idealnym rozwiązaniem będzie wbicie sobie do głowy, że podpłomyk można zrobić w 10 minut używając tylko trzech, a jak masz kaprys to nawet i dwóch składników.

Pierwszym składnikiem jest mąka. Jakakolwiek. Drugim woda, a trzecim sól. Każdy ma w domu mąkę i sól, nawet studenci albo wikingowie.

Oto bardzo prosta instrukcja przygotowywania podpłomyka:

1. Do miseczki wsypujemy kilka łyżek mąki. To wszystko robi się na oko, na jeden mały podpłomyk wystarczą dwie duże łyżki, ale jak już robić to więcej.
2. Dodajemy sól - szczypta lub dwie.
3. Dolewamy ciepłej wody - stopniowo, by patrzeć czy ciasto będzie miało odpowiednią konsystencję. Odpowiednią, czyli taką, którą można normalnie wałkować bez obawy, że się do nas przyklei.
4. Posypujemy kluchę mąką i wałkujemy. Nie chcę mi się brudzić wałka, polecam robić to szklanką albo butelką po piwie ;v
5. Rozwałkowane placki odkładam na kilka minut żeby doszły, ale możecie od razu ładować na suchą patelnię.
6. Opiekamy z dwóch stron pilnując żeby za bardzo się nie zjarał. Można przerzucić na drugą stronę, gdy pojawiają się brązowe plamki. Gotowee!

Jako, że mąka pszenna jest be, zachęcam do eksperymentowania na innych rodzajach mąk. Ale przykra prawda jest taka, że pszenny podpłomyk to jeden z najsmaczniejszych podpłomyków, a poza tym nie jest to mąka "gęsta" - robi się go trochę szybciej.

Kilka propozycji w jaki sposób konsumować podpłomyk:

- nadają się do past kanapkowych, Link

- zrobisz w nich pyszną kanapkę ze stripsami, taką jak ta poniżej

- jeśli jesteś studentem to masz usprawiedliwienie i możesz jeść bez dodatków




Komentarze

  1. Pamiętam z dzieciństwa!Babcia czasami robiła! Mniam! Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety najlepsza jest jednak mąka pszenna. Jakąś pustą butelkę po piwie mam, to znaczy, że mogę już robić podpłomyki?:) Świetny, lekki tekst, jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zjadłam nigdy podpłomyków . Najwyższa pora nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty