Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Jak zapuściłam włosy i zagęściłam na długości - moja dwuletnia metamorfoza

Dzisiaj trochę powspominam moją kilkuletnią walkę o długie i gęste włosy (która jeszcze nie jest wygrana). Teraz jest już o niebo lepiej odkąd zaczęłam senesować i cysteinować kudły, ale o aktualnej pielęgnacji będzie oddzielny post. Przez ostatnie dwa lata sporo się zmieniło, co z resztą widać na zdjęciach. Są co prawda robione w innym świetle, więc kolor wygląda zdecydowanie inaczej, a nie był niczym zmieniany. Udało mi się jednak zagęścić włosy na długości, przez co nie wyglądają na takie strzępy jak na pierwszym zdjęciu w sklejce. Wciąż jest nad czym pracować - nadał jest spora różnica między grubością moich końcówek, a włosami przy skalpie, ale uratowałam je od najgorszego.


Żeby nie było - od wielu lat jestem włosomaniakiem, nigdy nie traktowałam moich włosów wysoką temperaturą, rozjaśniaczami, farbami chemicznymi. Dlatego nie będę Wam dawać rad typu: "przestań używać suszarki". Prawda jest taka, że gdy ktoś ma grube włosy i dobrze dobraną pielęgnację, to nawet wysoka t…

Dlaczego twój Instagram ssie


Duża ilość lajków pod każdym, podobnym postem przedstawiającym Twoją twarz nie świadczy o tym, że Twój instagram jest ciekawy. Jest nudny i przewidywalny, bo nie wnosi żadnej nowej treści, a wciąż to samo. Ale w większości przypadków twarz sprzedaje się najlepiej, szczególnie jeśli nie masz nic więcej do zaoferowania oprócz ładnej buźki.


Ehhh lubię instagrama. Jest fajny. I inspirujący. I dla mnie właśnie taki ma być. Ale bardzo nie lubię profili, które mogą się pochwalić jedynie samojebkami. Ja sama także je czasami wstawiam, ale na litość boską, jeśli ktoś ma 200 zdjęć i każde z nich jest samojebką to moją pierwszą reakcją jest unfollow (choć raczej małe jest prawdopodobieństwo, że taki profil wcześniej zaobserwowałam). Ten post kieruję do oczywiście do osób, którym zależy na zdobyciu większej ilości obserwacji, a nie do tych, którzy mają profil dla znajomych, albo prywatny


Ludzie muszą się w końcu nauczyć, że sama ich twarz, pomimo, że dostanie więcej lajków niż kanapka albo nawet ładny krajobrazik, nikogo nie interesuje. Dla świata jesteś nikim i to jeszcze zrozumiałe, gdy masz taki se profil, tylko dla twoich znajomków. Ale zwykle zależy nam przecież na zdobyciu większego grona obserwatorów o czym świadczy ilość używanych tagów. To trochę tak, jak nagrywanie Q&A, Hauli i unboxingów przez osoby, które dla świata są totalnymi randomami, bo dopiero zaczynają swoją działalność w internetach. Kogo do cholery obchodzi ile ma taka  rodzeństwa, albo dzieci i jaką odżywkę do włosów właśnie kupiła w Lidlu? Przecież takie tematy są dla dużych profili, by zaspokoić ciekawość widzów/czytelników.


Ale wróćmy do Instagrama - jeśli od czasu do czasu wstawisz ciekawą samojebkę to będzie wręcz wskazane. Ale po cholerę codziennie karmić biednych followersów tą samą twarzą? Zaufaj mi, oni już wiedzą jak wyglądasz i nie ma potrzeby im tego przypominać bez przerwy.

Takie profile bardzo często należą do pseudo modelek, które być może traktują je jako portfolio. Ale nadal to ta sama twarz - a na niej bardzo często niemal identyczny wyraz i mina. Może dla odmiany pochwal się kawałkiem ciała. Wydaje mi się (choć nie wiem na pewno, to tylko przypuszczenia), że modelki zwykle pozują/chodzą całym ciałem, a nie tylko twarzą v:


Ja uwielbiam różnorodne profile. Interesuje mnie nie tylko wygląd, ale otoczenie, widoczki, nawet już ta cholerna owsianka na śniadanie (pod warunkiem, że jest ładna) albo zdjęcia zwierząt, wykonywanych czynności. I wydaje mi się, że takie urozmaicenie dobrze robi naszemu profilowi, bo ile można patrzeć na to samo? 


To prawda, że zdjęcia które zawierają twarz lub cale ciało zbierają zwykle najwięcej lajków. Na moim starym profilu to właśnie samojebki mają ich najwięcej, a zdjęcia mojego mieszkania albo jedzenia cieszą się mniejszym zainteresowaniem. Dzieje się tak dlatego, że w twoim Instagramie to Ty jesteś najważniejszą częścią i ludzie chcą widzieć tam twoją obecność - szczególnie jeśli obserwują cię twoi znajomi. Znajomi zwykle lajkują takie zdjęcia z automatu, bo tak trzeba, nawet jeśli wcale ich te zdjęcia nie zachwycają. Człowiek to trochę więcej niż zdjęcie talerza zupy. Ale nie na każdym zdjęciu! Na obecnym profilu celowałam treścią w grupę osób, które interesują się bushcraftem, lasem, fantastyką, larpami lub rekonstrukcjami, a także ogólnie naturą. Tu zdjęcia, które przedstawiają mnie zbierają trochę mniej lajków niż właśnie fotki z moich spacerków, bo grupa docelowa woli lajkować zdjęcia, które bardziej miały ich z założenia interesować.

Wiecie, że znajomi zwykle polubią selfie nawet jeśli zdjęcie jest brzydkie? Tak się dzieje też na facebooku. Wielokrotnie byłam świadkiem, jak jakaś znajoma wstawiła paskudne zdjęcie i wchodziłam z ciekawości w sekcje komentarzy, by sprawdzić, czy ktoś wyraził tam opinie podobną do mojej, zauważył coś dziwnego itp.. Tymczasem...widzę tam zawsze same buźki serduszka, loffki i komplementy, które w moim odczuciu mogą być nieszczere (nie żebym komuś kazała pisać chamstwa i obrażać się pod zdjęciami, ale nie mam dobrego zdania o takich tanich zachwalaczach wszystkiego).

Najładniejsze profile jakie obserwuje, a nie wszystkie mają pierdyliard followersów, to takie, które są zalane zdjęciami w podobnym stylu - na przykład poprzez dobór tego samego filtra, motywu itp. Ale zawsze są to profile różnorodne - pełne różnych zdjęć, przedstawiających różne obiekty, miejsca. Jeśli nie jesteś sławny to niestety niewiele osób będzie zaciekawionych całą tablicą w twojej twarzy. 

Wracam do karczowania badyli, narazicho i zapraszam na mojego Instashita ;3



Komentarze

  1. Musze przyznać, że w punkt. Lubię ładne buzie ale jeszcze bardziej lubię osobowość dlatego cenię profile, które potrafią ją fajnie wyeksponować, bo tak, zdjęciem też można :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, też nie lubię profili z samym selfi to nawet trochę irytujące i przeważnie też kończy się unfollow - profil wg mnie powinien inspirować i dawać jakąś wartość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Irytują mnie takie monotonne profile gdzie tylko selfie i tyłki. Bo przecież tyłki i cycki też mają nieźle branie .

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie - bo ja akurat samojebek kompletnie nie potrafię robić ;) Generalnie dopiero od niedawna zaczęłam bardziej udzielać się na Insta - i póki co wciąż szukam swojej drogi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwaga o samojebkach jest niestety bardzo trafna. Pamiętam mój stres, gdy wstawiałam pierwszą :D Staram się, żeby na instagramie nie było mnie za dużo. Wolę fotografować otoczenie. Sama wkraczam na Insta raz na kwartał, gdy biorę udział w wyzwaniu Kameralnej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przestałam na instagramie obserować znajomych i teraz śledzę tylko te profile, które mi się podobają i są estetyczne. Wszyscy się dziwią czemu tak, a ja po prostu instagram traktuję jako źródło inspiracji. Bardzo ciekawy post i trafny! Ciekawe czy trafi do kogoś i sprawi, że dana osoba przemyśli co udostępnia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię zaglądam ta, gdzie mogę dostać różnorodne zdjęcia, niekoniecznie te po wielogodzinnym stylizowaniu, z każdym szczegółem dopracowanym do perfekcji, ale które pokazują przyrodę taką jak sama mogę obserwować. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  8. Instagram to morze możliwości, warto nad nim trochę popracować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dobre spostrzezenie, rowniez wole ogladac ciekawe foty i ciekawych ludzia, a nie tylko "zwyklych" samolubiacych sie robotow ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Samo selfie jest nudne. Mnie też się nie podobają zdjęcia z nakładkami psimi itp. To dla mnie totalnie bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Poniekąd się zgodzę 300 samojebek na jednym profilu to o 299 za dużo. Jednak są osoby, które wstawiają 5 takich samych (ale różnią się ułożeniem włosów, brwi czy czegokolwiek) i to jest mega denerwujące

    OdpowiedzUsuń
  12. Truuuu!
    Widziałam mnóstwo kont, na których są samojebki i do tego wszystkie z taką samą miną xD żenada
    Jak ja już wstawiam swoje zdjęcia to jednak staram się chociaż ciekawie ubrać, być w jakimś nietypowym miejscu i zrobić je na różne sposoby. Nie mam chyba dwóch takich samych samojebek na profilu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę Ogór mi napisał komenta, niespotykana rzecz :D

      Usuń
  13. Sama prawda! Aż nie wiem jak to skomentować, wszystko co sądzę w tym temacie ujęłaś w tym poście!
    http://s-busz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja instagrama traktuję jak pewnego rodzaju pamiętnik. I dodaje tam wszystkie zdjęcia, które mi się podobają, ale samojebek jest tam strasznie mało.

    Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Podzielam twoje zdanie całkowicie! Nic dodać, nic ująć!:)
    Pozdrawiam,
    aguuuszka.blogspot.com-Mój blog!☼

    OdpowiedzUsuń
  16. Czasem pokazywanie tylko ładnej buzi to ucieczka przed tym, jakie nasze życie jest naprawdę. Staram się pokazywać ogródek, domu nie mogę, bo to nie mój, las, staw, ale np. gdy pracujemy przy czymś, co źle się kojarzy, lub jest nieakceptowalne społecznie to czasem lepiej siedzieć cicho. Nawet sobie nie wyobrażasz jaką awanturę może wywołać zdjęcie ambony, którą właśnie się naprawia. Bo myśliwi to złooo i jak w ogóle można żyć z mordercą. Ech... zwyczaje i wielopokoleniowe tradycje rodzinne, a także lokalny OBOWIĄZEK to nie jest coś, z czym trzeba się spierać, a ja nie mam siły ani ochoty walczyć z ludźmi, którzy myślą, że mięso rośnie paczkowane na drzewach :) Dlatego czasem słodka buźka jest lepsza na instagramie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, ja się do tej pory boje wrzucić wpisu ze zdjeciami mojego wnetrza -z bardzo bardzo starymi, znalezionymi czaszkami jeleni na mojej ścianie, bo wiem jaka będzie reakcja na takie zdjęcia. Pewnie w końcu to zrobie tak czy inaczej, ale.. :D

      Usuń
  17. uf na szczęście gęby swojej nie wstawiam prawie nigdzie, a na insta nie ma jej na pewno :D masz rację z tym lajkowaniem zdjęć znajomych, te serduszka, buziaczki "ślicznie wyglądasz kochana" bleee, chyba nigdy nie skomentowałam takiego zdjęcia, nie wiedziałabym nawet jak, bo to "kochana" nie przechodzi mi przez gardło, albo przez klawiaturę... ale 'kochana' Twój profil jest słit :D, a tak serio fajne kadry, takie proste a intrygujące, lubię to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piona! Ja też nie jestem w stanie nawet swoich najlepszych psiapsi nazwać "kochana" yghh. Dzięki!

      Usuń
  18. No dokładnie. Dlatego mnie nie obserwuje nikt. Szczerze to nawet wrzuciłam ze dwie fotki siebie, myślałam, że zrobię szał a tu nic. Więcej odchodzi niż przybywa. Leżę i płaczę.

    OdpowiedzUsuń
  19. To ja muszę powiedzieć że na 239 zdjęć na Instagramie mam tylko jedno ze swoją twarzą 😉

    OdpowiedzUsuń
  20. Może i taki instagram z samojebkami jest nudny, ale o dziwo przyciąga więcej obserwatorów. Nie wiem jak to jest, ale ludzie faktycznie wolą oglądać selfie niż ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę, że każdy prowadzący instagrama ma jakiś cel, albo się mylę. Pracując z ludźmi widzę, że najczęściej ludzie niespełnieni musza się dowartościować własnymi selfikami. Nie mają nic więcej do powiedzenia. Ani gdzie byli, co robili itd. Inni to gatunek narcystyczny, bardzo teraz często występujący. Aż trudno uwierzyć ilu narcyzów żyje wśród nas. Trudniej jednak uwierzyć, że własnie takie selfiki bija rekordy, może ludzie się w ten sposób litują, kto wie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Instagram założyłam parę dni temu. To, co prezentujesz na insta jest cudne, trafiające w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja nie kumam po co ludzie wrzucają 1000 zdjęć typu selfie... To graniczy z samouwielbieniem...

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja uwielbiam zdjęcia natury, przyrody, ciekawostek z innych krajów. Jak widzę twarz osoby której nei znam to tez polakuje, choć to trochę dziwne jest.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty