Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Jak zapuściłam włosy i zagęściłam na długości - moja dwuletnia metamorfoza

Dzisiaj trochę powspominam moją kilkuletnią walkę o długie i gęste włosy (która jeszcze nie jest wygrana). Teraz jest już o niebo lepiej odkąd zaczęłam senesować i cysteinować kudły, ale o aktualnej pielęgnacji będzie oddzielny post. Przez ostatnie dwa lata sporo się zmieniło, co z resztą widać na zdjęciach. Są co prawda robione w innym świetle, więc kolor wygląda zdecydowanie inaczej, a nie był niczym zmieniany. Udało mi się jednak zagęścić włosy na długości, przez co nie wyglądają na takie strzępy jak na pierwszym zdjęciu w sklejce. Wciąż jest nad czym pracować - nadał jest spora różnica między grubością moich końcówek, a włosami przy skalpie, ale uratowałam je od najgorszego.


Żeby nie było - od wielu lat jestem włosomaniakiem, nigdy nie traktowałam moich włosów wysoką temperaturą, rozjaśniaczami, farbami chemicznymi. Dlatego nie będę Wam dawać rad typu: "przestań używać suszarki". Prawda jest taka, że gdy ktoś ma grube włosy i dobrze dobraną pielęgnację, to nawet wysoka t…

"Świat schodzi na psy" - czy kiedyś żyło się lepiej?

Kiedyś było lepiej? No tak, w końcu kiedyś nie było przemocy, gwałtów, wojen, a nastolatkowie nie przechodzili buntu. No i tych, internetów nie było. Bo wszystko to przecież wina internetu, co nie? Tak Ci się źle żyje? Ah, te cholerne czasy kiedy mamy te wszystkie chore rzeczy - kanalizacje, ciepłą wodę i prąd. Kiedyś to było lepiej, sikanie do wiadra i grzanie wody ze studni w piecu.

Nie wiem w jakim świecie żyjecie, ale jesteście w błędzie jeśli wydaje wam się, że kiedyś żyło się lepiej. Dzisiejszy świat, szczególnie w naszym kraju to sielanka. Żyjemy sobie spokojnie, nikt w biały dzień nie zabije cię na ulicy (to nie Norwegia co nie).


Oto najczęstsze powody narzeka na dzisiejsze tragiczne dla ludzkości czasy:

1. Dzisiaj to już nic bezpiecznie kupić nie można, bo to sama chemia

Cokolwiek nie zjesz, cokolwiek nie kupisz, to chemia. Świat jest zanieczyszczony a żarcie jest konserwowane na potęgę, ale to musiało w końcu nastąpić. A będzie jeszcze gorzej. To chyba jedyny zarzut, z którym się zgodzę, bo tak na prawdę już nawet hodowanie we własnym ogródku i na własnym polu nie daje nam gwarancji, że nie będzie to przesączone zanieczyszczeniami i innymi randapami, które sobie spływają z pryskanych pól.

2. Ta młodzież taka wulgarna, bez szacunku, bez hamulców, chuligany jedne

Świat się rozwija, pojawiają się nowe formy rozrywki, wiele rzeczy, które kiedyś były tabu, dziś są jak gadanie o pogodzie. Wszyscy wiemy jakie są gimbusy ( dzięki bogu, że z tego się wyrasta, ale prawda jest taka, że niektórzy dorośli też charakteryzują się intelektualną gimbazą), ale nie wydaje mi się, żeby pokolenie naszych dziadków i rodziców było takie grzeczne i milutkie. Mięli po prostu inne możliwości. Nie uwierzę, że chłopcy nie dawali sobie po mordzie na podwórku, a dziewczyny nie wyrywały sobie włosów. Co z szacunkiem do rodziców? Świat dał nam trochę większą wolność słowa i czasami jej nadużywamy. Ale ma to swoje dobre strony - kiedyś wytknięcie rodzicowi błędów, mogło skończyć się liściem w twarz albo pasem w dupę, a przecież rodzice nie są nieomylni.

Ale nasi rodzice też stali się bardziej nowocześni. Zakładają sobie fejsbuki, coraz częściej wiedzą co oznaczają te wszystkie "xD, lol". Sami pozwalają nam na bardziej ostre dyskusje i sami też się w nie wdają.

Wydaje mi się, że szacunek do starszych też ma swoje granice. Kiedyś za jedno złe słowo, nawet prawdziwe, można było oberwać. A są takie sytuacje, które wymagają od nas pokazania, że być może coś jest nie tak. Czy takie coś jest równe napluciu komuś w twarz? Nie sądzę. Są jednak tacy ludzie (czytaj mohery), którzy wymagają od nas nadskakiwania i składania pokłonów, bo już sama ignorancja jest przejawem braku szacunku. A potem się słyszy jaka ta młodzież niewychowana.

No i wreszcie - każde pokolenie miało swoje czarne owce.


3. Bez tych internetów to żyć nie umiejo

Internet to zło. Dlatego teraz grzecznie wyłącz komputer, telefon czy co tam aktualnie używasz i już nigdy do niego nie zaglądaj.

Wiem, wiem - złem nie jest internet sam w sobie, ale jego nadużycie, a także rzeczy jakie (niestety) można tu znaleźć, a których nie da się "odzobaczyć". Już kilkuletnim gówniakom wciska się do łapek tablety żeby mogły sobie pooglądać bajkę albo pograć w Angry Birds. Problem w tym, że dorośli też są coraz częściej uzależnieni od internetu - jest zwykle lepszym źródłem informacji niż telewizja czy radio, media społecznościowe pozwalają nam na stały i darmowy kontakt z ludźmi.

"Oni to tylko na tych fejsach piszą, zamiast się spotkać". Internet jest też coraz częstszym źródłem poznawania ludzi. To chyba spore ułatwienie dla przegrywów, leni i ludzi, którzy nie przepadają za zbyt częstymi spotkaniami.

Rozmowa przez internet jest prostsza, ale coś ciągle nam podpowiada, że nie równa się z tym co mówimy sobie twarzą w twarz.

Niestety bez tego już ciężko żyć. Fejs to najgorszy zjadacz czasu i czasem zastanawiam się czy go nie usunąć, ale po prostu nie mogę - nawet grupę mojego roku, gdzie udostęniamy sobie materiały mamy na facebooku i bez niego ciężko byłoby funkcjonować takiemu nieogarowi jak ja.

4. W dupach się poprzewracało od tych csów. 

Kolejny zarzut to uzależnienie od gier komputerowych. Na polsacie sport można już oglądać mecze Lola, a w Korei jeśli chłopak chce poślubić dziewczynę, musi najpierw pokonać jej ojca w Starcrafta.

Znowu - gry same w sobie mają o wiele więcej zalet niż wad. Rozwijają, pobudzają myślenie, karmią neurony. Mówi się jednak, że gry pobudzają agresję i mogą prowadzić do niepokojących zachowań. Tylko wytłumaczcie mi w takim razie dlaczego mistrzowie świata w takiego csa nie strzelają do siebie na ulicy?

W przypadku młodego człowieka możemy obserwować takie dziwne zachowania, ale myślę że ma to większy związek z dorastaniem i z pewnymi ograniczeniami jego światopoglądu. Zaryzykuję stwierdzenie, że z tego też się wyrasta, ale nie pozostaje nic innego jak ograniczyć gówniakowi agresywne gry i być może zachęcić do bardziej ambitnych.


5. No i wreszcie - nie chce się wypowiadać na sprawy polityczne, ale jakiekolwiek by nie były, nie można powiedzieć, że w Polsce żyje się źle. Nawet jeśli ktoś pracuje całymi dniami i nocami za niewielką pensje dzisiejsze życie daje nam więcej wygody. Mamy swoje prawa i jako tako się ich trzymamy. Życie jest też bezpieczniejsze, nie musisz się martwić, że podczas drogi do sklepu ktoś urżnie ci łeb siekierą (chociaż niedługo to się może zmienić xD).

A ja standardowo - zapraszam na Fanpage


Komentarze

  1. Pierwsza moja myśl - każde pokolenie chce zmieniać świat... Kiedyś nie było lepiej, było inaczej; a przede wszystkim nie było obecnych mediów przekazu i dlatego o połowie złych wiadomości się nie wiedziało. Przynajmniej ja to tak odbieram.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z jednej strony duży w tym prawdy. Wiele razy słyszałam od rodziców, że wcześniej żyło się lepiej. Jednak po drugiej stronie mam przykład babci mojej koleżanki. Otóż, ta pani (wiek 70+) nauczyła się obsługi komputera, założyła bloga i umieszcza tam swoje przyrodnicze zdjęcia wraz z krótkimi wierszami. Dla mnie to fantastyczna rzecz! Znalazła swoją pasję, pokonała jakieś ograniczenia i realizuje się z tym co lubi.

    OdpowiedzUsuń
  3. W samo sedno! Narzekać umiemy, ale gdy trzeba coś docenić? Z tym bywa różnie. A przecież naprawdę, żyjemy w dobrych czasach, mamy wielkie szczęście!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fakt, często zdarza mi się wytykać rodzicom błędy, a oni sami nie mogli sobie na to pozwolić, bo to się nie mieściło w głowie zgodnie z przykazaniem: Czcij ojca swego i matkę swoją. Z tym się zgadzam w zupełności. Poza tym czasami chyba zbyt uogólniasz i przez to wpadasz w tendencję. Nie wszystkie starsze osoby to jak to ujęłaś "mohery". Nie przepadam za tym zwrotem, a poza tym jeśli się go używa to w odniesieniu do nadgorliwych katoliczek, a nie osób starszych w ogóle. Jeśli mogę Ci coś poradzić, bo fajnie piszesz i z pazurem, to uważaj na pułapkę etykietowania i szufladkowania ludzi. Pozdrawiam ciepło, mam nadzieję, że się nie gniewasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałam nigdzie, że wszystkie starsze osoby to mohery - a jedynie, że tacy istnieją. Tak czy inaczej dziękuje za sugestię ;)

      Usuń
  5. Czy właściwie nie jest tak, że każde pokolenie powtarza, że było lepsze i za ich czasów było lepiej? I czasy lepsze i ludzie lepsi, a młodzież to już zupełnie inna? KAŻDE oznacza, że rodzice naszych rodziców i dziadków mówiło to samo. I ich rodzice.
    Cóż, świat się zmienia i należy się do tego dostosować. Możemy zresztą albo marnować czas na narzekanie, jak jest źle i niedobrze, albo... po prostu robić tak, żeby nam było lepiej ;-)
    Na marginesie: zjadłaś punkt czwarty ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. początkowo miałam już na wejsciu napisac, ze to nie prawda, że się z tobą nie zgadzam, ale po przeczytaniu niestety nie mogę tego napisać, bo masz po prostu racje :) najzabawniejsze jest ta gra w starcrafta :D a lola to coz, sama oglądam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś po prostu żyło się inaczej, a ludzie tak gadają, bo lubią gadać...
    Że jedzenie było lepsze, a to, że się stało po pętko kiełbasy po kilka godzin to już inna sprawa...ludzie tak gadają, bo kojarzy im się to z dzieciństwem z bestroskim życiem bez problemów dlatego wracają do tego z sympatią ;D
    A co gorsza my też tak będziemy narzekać, już mówimy na gimnazja gimbusy z pogardą jakbyśmy sami nie byli nimi kilka lat wcześniej ;D bardzo fajny blog;D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Żyjemy tu i teraz, taki jest nasz świat, który nas otacza. Zapewne obecnie jest inaczej, odmiennie było przed nami i zapewne po nas też pozostanie inny obraz świata, inny model życia. Nie nam oceniać, czy kiedyś było lepiej, czy teraz, czy może w przyszłości będzie lepiej. Starajmy się żyć chwilą, tym, co tu i teraz, znaleźć swoje miejsce i starać się żyć szczęśliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że starsi często mówią, że kiedyś było lepiej, bo zwyczajnie to "kiedyś" to czas ich młodości najfajniejszych lat. My też będziemy tak mówić. Chociaż sikanie do wiadra i tak jest creepy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo prawdy w tym, co piszesz. Tęskno nam do tej przeszłości, na myśl o niej niejednemu łezka zakręci się w głowie, jakiś sentyment, jakieś wspominki w nas wzbierają... no i naturalnie widzimy ino blaski minionych stuleci. Cóż... taki to ludzki umysł niestety - przeszłość wybielamy, współczesność daje nam w d...ę, a przyszłości to w ogóle strach się bać. To normalny zwykły mechanizm: zaczarowujemy to, co znane, co okiełznane i zamknięte. Irytuje nas współczesność, bo non stop musimy się z nią mierzyć, a przed nieznanym, tym, co przed nami, przed tym odczuwamy po prostu lęk. Na ludzki rozum i logikę biorąc ten, kto widzi w przeszłości tylko pozytywnych, życzliwych, dobrodusznych ludzi; ten zapewne odbywa codziennie kąpiel w oparach ułudy i absurdu.

    OdpowiedzUsuń
  11. A tam. Nie lubię rozmawiać na takie tematy, bo to takie pitolenie trochę bez sensu. Ludzie łączą dzieciństwo (czas beztroski) z tym co było kiedyś dlatego było lepiej. Bo byli dziećmi.

    Dzisiaj nie jest źle, jest inaczej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starzy ludzie tęsknią za młodością, ale brakuje im obiektywizmu.

      Usuń
  12. Każde czasy są nieco inne, czegoś jest więcej, a czegoś mniej, to naturalne. Trzeba umieć się w nie wpasować, a przy tym nie tracić nic z siebie. Moje dzieciństwo upływało w zupełnie innym klimacie niż obecne czasy, fantastycznie je wspominam, ale też cieszę się z tego, co i dziś mam. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  13. Jedynie co mnie śmieszy w takich tematach to, to że ludzie oceniają CAŁĄ MŁODZIEŻ na podstawie paru jednostek. Każdy jest inny no i no... No nie każdy popyla w cs czy inne gierki. Nie każdy spędza dużo czasu przed internetem. Chociaż internet jest bardzo korzystnym stworzeniem, nie wiem kiedy ludzie to ogarną. Ale do bezpiecznego używania cyberprzestrzeni potrzeba czasem mózgu. A co do żywności to fakt. JEST NIEZDROWA w porównaniu z przeszłością.

    tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Każde pokolenie jest inne i ma swoje prawa. Wiele rzeczy było lepszych kiedyś, choćby jedzenie bez chemii, ale pod względem postępu nie zamieniałbym się.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wydaje mi się, że jedyna kwestia jaka się nie zmieniła to zamiłowanie do narzekania ;)
    Wszyscy jesteśmy wolnymi ludźmi i możemy sami wybierać, jak i czego używamy i sami tworzymy swój świat.

    Owszem, ja uważam, że moje dzieciństwo było lepsze niż dzieciństwo większości dzieci teraz, ale... miały wybór, chyba żaden rodzic nie trzyma dziecka na siłę przy komputerze ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak się teraz zastanawiam: ciekawe, co o kondycji świata mówiono by w starożytnym Rzymie, gdyby w tych czasach istniał internet :) Podejrzewam, że to samo, tylko po łacinie :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Cóż, myślę, że w tym przypadku sprawdza się powiedzonko "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". To, co było dobre dla naszych dziadków, niekoniecznie jest dobre dla nas i vice versa. Świat się zmienia, technologie idą naprzód, ale Polacy to taki naród, który lubi ponarzekać mimo wszystkich posiadanych udogodnień, chociażby dlatego, że gdzieś na świecie są ludzie, którzy mają lepiej. Najlepiej chyba nie wchodzić w dyskusje ze starszymi, którzy mają takie poglądy, bo z doświadczenia wiem, że do niewielu udaje się przemówić do rozsądku ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest inaczej, wszystko idzie do przodu, świat się zmienia, czy tego chcemy, czy nie. ie ma co narzekać, bo to tylko uprzykrza życie i przesłania znaczną część świata. A my znamy go coraz lepiej, potrafimy w miarę to wykorzystać, a to, jak się zachowujemy, zależy od nas samych. I nie ma nic wspólnego z tym internet, gry czy telefony. Kiedyś było coś innego, ludzie też się uzależniali czy dziwnie zachowywali.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolejny świetny tekst! Ależ dzisiejsza młodzież (czytaj: Ty) jest mądra :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty