Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Jak zapuściłam włosy i zagęściłam na długości - moja dwuletnia metamorfoza

Dzisiaj trochę powspominam moją kilkuletnią walkę o długie i gęste włosy (która jeszcze nie jest wygrana). Teraz jest już o niebo lepiej odkąd zaczęłam senesować i cysteinować kudły, ale o aktualnej pielęgnacji będzie oddzielny post. Przez ostatnie dwa lata sporo się zmieniło, co z resztą widać na zdjęciach. Są co prawda robione w innym świetle, więc kolor wygląda zdecydowanie inaczej, a nie był niczym zmieniany. Udało mi się jednak zagęścić włosy na długości, przez co nie wyglądają na takie strzępy jak na pierwszym zdjęciu w sklejce. Wciąż jest nad czym pracować - nadał jest spora różnica między grubością moich końcówek, a włosami przy skalpie, ale uratowałam je od najgorszego.


Żeby nie było - od wielu lat jestem włosomaniakiem, nigdy nie traktowałam moich włosów wysoką temperaturą, rozjaśniaczami, farbami chemicznymi. Dlatego nie będę Wam dawać rad typu: "przestań używać suszarki". Prawda jest taka, że gdy ktoś ma grube włosy i dobrze dobraną pielęgnację, to nawet wysoka t…

Kwietniowe zakupy książkowe - chwasty i samowystarczalność

W zasadzie planowałam napisać recenzje każdej książki oddzielnie, ale posty byłyby zbyt krótkie, więc postanowiłam zrobić z tego coś w rodzaju haula książkowego. Tych oczywiście nie mogło zabraknąć na mojej półce, choć nie do końca jestem usatysfakcjonowana ich treścią.

1. "Pyszne chwasty", Małgorzata Kalemba-Dróżdż.

Jestem pewna, że będę z niej latem korzystać dość często, bo przepisy wyglądają nieźle. Czuje jednak niedosyt, bo liczyłam na większą ilość gatunków jadalnych chwastów, tymczasem w książce opisano jedynie 14 roślin. Na ich bazie autorka stworzyła 137 przepisów. Miałam nadzieje poznać jakieś nowe zielsko, a książka skupia się tylko na najbardziej znanych chwastach. Zdjęcia w książce zdecydowanie zachęcają do próbowania takich dziwactw.


2. "Jadalne kwiaty", również Małgorzata Kalemba-Dróżdż.

Tu jest z kolei na odwrót - gatunków jadalnych kwiatów i przepisów na ich bazie jest mnóstwo, ale mam wrażenie, że spora część tych przepisów wykorzystuje niewielką ilość kwiatów tylko do dekoracji. Są częściej dodatkiem, a nie głównym składnikiem. Mimo wszystko jednak da się wyłowić tu kilka perełek, które spróbuje zrobić. Zdjęcia prześliczne i inspirujące.


3. "Żyj jak rolnik", Niklas Kampargard.

Udało mi się ją dorwać w niższej cenie w Biedronce. Książka jest dość ciekawa, ale gdybym teraz założyła własne gospodarstwo z zamiarem hodowli zwierząt i warzyw, to byłaby jedynie wstępem do tutorialu. Ktoś kto zna się na rzeczy pewnie czułby niedosyt, ale osobie, która nie ma pojęcia o samowystarczalnym gospodarstwie, taka ilość informacji jak najbardziej wystarczy. Książka porusza tematykę hodowli roślin jadalnych, warzyw i owoców, wspomina także o roślinach (chwastach) leczniczych lub jadalnych. Jest takim podręcznikiem początkującego farmera i oprócz uprawy roślin i hodowli zwierząt, porusza ogólną tematykę samowystarczalności - wykorzystywanie dostępnych surowców we własnym gospodarstwie, robienie domowych konfitur, kiszonek, piwa (choć tu nie jestem pewna czy 1 strona przepisu na domowe piwo z pominięciem tego całego bełkotu o enzymach, zacierach i tak dalej wystarczy, by to piwo rzeczywiście było jadalne ._.), życia zgodnego z rytmem natury, a nawet mini tutorial budowy własnego wychodka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ostrzeżenie - nie dla wegan, bo znajdziecie tam także zdjęcia i instrukcje zabijania kury.

Z tych trzech najbardziej warta zakupu jest pozycja pierwsza - jest tam sporo pożytecznych informacji jak wykorzystać niechciane zielsko, tak by smakowało i wyglądało jadalnie.




Komentarze

  1. Może nie do końca usatysfakcjonowana lecz zdecydowanie z większą wiedzą niż np. ja! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś powinnam wkroczyć w ten świat roślin, czeka mnie spotkanie z książką "Inteligencja kwiatów", mam nadzieję, że wiele się z niej dowiem. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać po co sięgasz i nie w moje... zainteresowania, ale ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle słyszałam o jadalnych kwiatach ale jakoś nie przemawiają do mnie jako posiłek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tematyka zdecydowanie nie dla mnie, ale nie sądziłam, że są książki z przepisami uwzględniającymi chwasty! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te pyszne chwasty wyglądają ciekawie. Chyba tez sobie kupię :)!

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie zapoznałabym się z przepisami. Jadalne kwiaty czy chwasty to dział, którego jeszcze nie odkryłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę w końcu wprowadzić do diety kwiaty. Zawsze jak oglądałam to w programach typu Master/Top Chef zastnawiłam się jak one smakują. I pytanie podstawowe, czy będę miała odwagę go zjeść. Przecież kwiaty są od tego, by pięknie wyglądać ;)
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

    OdpowiedzUsuń
  9. Choć to nie do końca moje klimaty, tak brzmi ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książki na okładce prezentują się fajnie :) Ciekawi mnie pozycja o chwastach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie są to książki, które wpisują się w mój gust, ale z chęcią zakupiłabym publikację o chwastach - tak z ciekawości! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiły mnie pyszne chwasty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Temat wpisuje się w aktualne zainteresowania mojej córki - dla niej praktycznie wszytsko jest jadalne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak średnio widzę wyglądają te lektury, skoro je tak opisujesz. Lubię dziką kuchnię, ale chyba nic nowego bym w nich nie znalazł. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze chciałam spróbować jadalnych kwiatów ale jakoś sama nie mogę się przemóc do ich zastosowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje pierwsze skojarzenie, kiedy zobaczyłem tytuł tego wpisu, było dość nietypowe: Kuba albo Korea Północna. I wyjątkowo wcale nie było mi z tym do śmiechu...

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie najbardziej zaciekawiła ta książka o rolnikach. Chwastów nie lubię, kwiatów podobie, wiec pierwsze pozycje nie są dla mnie. Ale piwo domowej roboty - zdecydowanie tak! Uwielbiam 🙂

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmmm chwasty jadalne.... jestem zaciekawiona, chociaż moja alergia na sam widok zdjęć się uaktywnia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Pyszne chwasty - już złożyłam zamówienie na prezent. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty