Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Jak zapuściłam włosy i zagęściłam na długości - moja dwuletnia metamorfoza

Dzisiaj trochę powspominam moją kilkuletnią walkę o długie i gęste włosy (która jeszcze nie jest wygrana). Teraz jest już o niebo lepiej odkąd zaczęłam senesować i cysteinować kudły, ale o aktualnej pielęgnacji będzie oddzielny post. Przez ostatnie dwa lata sporo się zmieniło, co z resztą widać na zdjęciach. Są co prawda robione w innym świetle, więc kolor wygląda zdecydowanie inaczej, a nie był niczym zmieniany. Udało mi się jednak zagęścić włosy na długości, przez co nie wyglądają na takie strzępy jak na pierwszym zdjęciu w sklejce. Wciąż jest nad czym pracować - nadał jest spora różnica między grubością moich końcówek, a włosami przy skalpie, ale uratowałam je od najgorszego.


Żeby nie było - od wielu lat jestem włosomaniakiem, nigdy nie traktowałam moich włosów wysoką temperaturą, rozjaśniaczami, farbami chemicznymi. Dlatego nie będę Wam dawać rad typu: "przestań używać suszarki". Prawda jest taka, że gdy ktoś ma grube włosy i dobrze dobraną pielęgnację, to nawet wysoka t…

Bądź grzecznym weganinem, to może cię polubię

Treść tego wpisu może się wydać trochę kontrowersyjna, dlatego na wstępie zaznaczę, że nie miał on na celu urazić niczyich poglądów - nie mam nic do wegan, tych normalnych. 

Nie uważam, że nic nie jest w stanie zastąpić mięsa, bo natura jest na tyle bogata, że to dla mnie możliwe. Zdaje sobie też sprawę, że masowa hodowla zwierząt przyczynia się do terroryzowania środowiska, a mięso jest teraz nafaszerowane chemią. Ale irytuje mnie podejście ludzi, którzy nie potrafią żyć w ten sposób dla samych siebie - muszą natomiast wszystkim oznajmić jakimi potworami są, bo nie podzielają ich przekonań. Przez tą konkretną, ale dość sporą grupę cierpią normalni weganie, ze zdrowym i wyrozumiałym podejściem. Tych drugich naprawdę szanuję - to dobrze, że odczuwają potrzebę zmiany tego świata na lepszy i rezygnują z dotychczasowego życia. 



(ps, to mój mniami koktajl z chwastów i spiruliny)

Żebyśmy się dobrze zrozumieli - nie obchodzi mnie sam fakt, że nie jedzą mięcha i nie tolerują żadnych odzwierzęcych produktów. Mam to gdzieś. Ale niewyobrażalnie mnie wkurza, kiedy ktoś ośmiela się nazwać mnie złym człowiekiem, bo jem padlinę. Wiecie, wszyscy nasi przodkowie, nie ważne co robili i kim byli, to po prostu źli ludzie, jeśli jedli zwierzęta.

Jakiś czas temu miałam tą nieprzyjemność wejść do fejsbukowej grupy Weganie Polska, gdzie zobaczyłam posta jak ktoś pytał o skład maseczki do twarzy - w sensie czy wegańska. Strasznie mnie to zdziwiło, bo nie miałam pojęcia, że nawet kosmetyki trzeba tak dokładnie wybierać pod względem składu. W komentarzach zapytałam o co chodzi - zdziwiło mnie, że "wymogi" są tak rygorystyczne. Po czym zaatakowała mnie fala obrończyń moralności i jeden osobnik płci męskiej (w zasadzie ciężko stwierdzić czy na pewno męskiej). To było zwykłe pytanie z ciekawości więc byłam zdumiona tym co się tam odjebało - stado kobit (dorosłych kobit, a nie gimbusek) tak się zbulwersowało, że nie zostawiły na mnie suchej nitki. Aż ciężko pomyśleć, że ci ludzie naprawdę uważają się za wrażliwych, empatycznych i tak skrajnie nieskazitelnych.

Wiem, że w drugą stronę także to działa i mięsożercy reagują podobnie, ale naprawdę mam wrażenie, że to właśnie weganie przeginają pałkę. Przecież fanatyczny mięsożerca nie nazwie weganina złym, niemoralnym człowiekiem i mordercą tylko najprawdopodobniej debilem. A weganin sprowadzi ścierwojada do poziomu największego gówna pozbawionego jakichkolwiek uczuć. Kiedy mam do czynienia z tak ograniczonymi ludźmi, mającymi się za lepszych i całkowicie zamkniętymi na argumentacje innych, budzi się we mnie nienawiść i mam ochotę pokazać moją morderczą naturę. Prawda jest taka, że istnieje kilka typów wegan (oprócz tych świadomych i godnych szacunku) - niedouczeni weganie, czasami-weganie i weganie, dla których ryby to nie zwierzęta.


I TAK JEST MARTWE?

Kolejną rzeczą, której nie pojmuje to ataki na ludzi, którzy sami sobie hodują mięso albo polują. Nie raz miałam do czynienia z następującym zdaniem:

"BORZE, skoro musisz jeść to chociaż kup w sklepie, tam i tak jest już martwe, a nie zabijasz, potfur z ciebie".

Głupota tego argumentu za każdym razem bawi mnie do łez. A więc często niehumanitarna śmierć zwierzęcia i krótkie życie na własnym gnoju jest lepsza niż zielone pastwisko i wolny wybieg? Taki człowiek później powie, że nie je mięsa, bo dzięki temu sklepy będą się zaopatrywać w mniejszą jego ilość (kolejne są argumenty z popytem i podażą). Wieje hipokryzją.


NO TO MOŻE DLA ZDROWIA?

Dieta wegańska po prostu mi nie smakuje - czasem szukam przepisów bezmięsnych, ale dla kogoś kto całe życie jadł mięso to po prostu ciężko wykonalne. Bezmięsne dania wychodzą mi tak jałowe, bezsmakowe i "bezpłciowe", że naprawdę nie wyobrażam sobie tak żyć. Nie szukam tego, bo chcę coś zmieniać - po prostu nie muszę jeść tylko mięsa, co nie? Gdybym kiedykolwiek miała przejść na taką dietę to raczej ze względów zdrowotnych, a nie żeby bronić bezbronnych zwierzątek. Po prostu mięso, które jest w sklepach to dziadostwo, a mieszkając w mieście, ciężko znaleźć takie prosto od rolnika.

Ale przecież dieta wegańska nie musi być zdrowa. Ile osób przechodzi na nią i pochłania jakieś przetworzone milion razy sojowe kotlety z zamrażarki, po czym szczyci się że przynajmniej nie biorą udziału w rzezi? Nie obchodzi mnie co jedzą, ale czy jest sens rezygnacji z śmierdzącego, brudnego i niezdrowego mięsa po to żeby opychać się panierowanym w Randapie ulepkiem z kukurydzy i soi?

Tak czy inaczej, drodzy fanatycy - zrozumcie wreszcie, że możecie sobie żreć nawet kamienie jeśli taką macie potrzebę, ale nic nie wskóracie chamstwem i fanatyzmem. Nawet gdyby każdy człowiek na ziemi z dnia na dzień przestał używać odzwierzęcych produktów, musisz nakarmić czymś psa albo kota, a na sałacie i fasoli długo nie pożyją. 

Amen.

Komentarze

  1. Dość dobrze prawisz. Grunt to nie narzucać nic nikomu i nie "hejtowac" za podejście do życia i poglądy. Ja nikomu nie każę jeść mięsa, chociaż bardzo je lubię. I tego oczekuje od innych - zero ingerencji i krytyki. 😉 No i fakt, najgorsza jest ta hipokryzja ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Spokojnie;) choroba jak choroba;)
    Byłam kiedyś na sylwestrze z wegetarianką;) do północy się mnie pytała czy zjadłabym własnego psa i jakoś argument, że ludzie przywiązują się równie mocno do bydła jak i zwierząt domowych i że w gre wchodzą emocje, bo przecież chłopaka, siostre ani psa bym nie zjadła nie docierał, a po północy sałatka z kurczakiem to pycha sprawa...no cóż nowy rok nowa ja.
    Moda się zrobiła na te wszystkie roślinki i dlatego większość z nich nie je mięsa. Szkoda, bo tak jak zauważyłaś to odrzuca od samej ideologii wegetarianizmu;) Zastanawiam się co będzie jak naukowcy odkryją, że rośliny też są wrażliwe, bo podobno jest taka teoria. Ja biologiem nie jestem, więc nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama nie mam nic do weganów lub wegetarianów, szanuję ich. Ale jeżeli naskakują na mnie, że jem mięso, czy inne 'zwierzęce' produkty, aż mnie szlag trafia. Ja jem, to co jem, oni jedzą to, co jedzą. I nie powinniśmy zaglądać sobie w talerz. Każdy ma wolną wolę i starajmy się nie wpychać komuś i 'bardzo miło' sugerować jedzenie czegoś innego.
    Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy fanatyzm jest po prostu z gruntu zły. Czy to żywieniowy, czy religijny. Fanatycy mają zerową tolerancję dla ludzi, którzy nie popierają ich poglądów.Ja również spotkałam się z terrorystami weganami. Kiedyś o mało co nie dostałam po głowie patelnią. Pożyczyłam ją od koleżanki weganki (czasy studenckie) i niestety usmażyłam na niej jajecznicę na boczku. Podobno patelnię podobno skalałam i wysunięto żądanie, abym odkupiła nową.

      Usuń
    2. Ja takich bliskich doświadczeń ze wsciekłymi wege fanatykami nie miałam do tej pory, ale uderza mnie ich zachowanie w Internecie. Ten uczuć, gdy nazywają Cię krwiożerwczym mordercą tylko dlatego, że słodzisz herbatę miodem v:

      Usuń
  4. Ja nie mogę, genialny tekst! Ile razy ja chciałam to powiedzieć, ale wiesz, poprawność polityczna. Pisz tak dalej. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Taki mam plan :D

      Usuń
  5. Dokładnie, weganie na każdym kroku zaznaczają to jacy mi źli i niedobrzy mięsożercy jesteśmy bo mordujemy zwierzątka. Gadki z takimi nie mają sensu. Jednak świadomy wegan mi nie przeszkadza ,bo nie narzuca mi swych ideologii.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zadne skrajnosci nie są fajne. Nie lubie fanatykow, niezaleznie jakie opcje reprezentują.

    OdpowiedzUsuń
  7. Brawo za zdrowe podejście ! Niech każdy je co chce, a zamiast kłócić się kto jest lepszy ewentualnie możemy podzielić się przepisami ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zdania: żyj jak chcesz i pozwól żyć innym. Nie przeszkadza mi weganin, jeśli nie narzuca mi swojego trybu życia.

    Pozdrawiam serdecznie

    Renata

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak we wszystkim potrzebny jest umiar i zdrowy rozsądek. Każdy ma prawo do własnych przekonań, pod warunkiem, że nie narzuca ich innym. Od razu tworzy się pewna analogia do fanatycznych postaw religijnych, często znajdują się takie osoby, które swój światopogląd uważają za jedynie słuszny i właściwy.
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  10. Weganką nie jestem i zgadzam się, że czasem argumenty są nieracjonalne, ale najlepiej rzeczowo podyskutować niż agresywnie przerzucać się argumentami.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zauwazam, ze pojawia sie nowa spolecznosc - wegan terrorystow. Obrzucaja blotem wszystkich miesozercow, nazywajac ich mordercami. Co prawda nie jest to duzy odsetek wegan, wiekszosc jest calkiem normalna. Ale jednak... P.S. podziwiam za wytrwalosc wszystkich tych, ktorzy zrezygnowali nie tylko z miesa ale tez z wszelkich produktow odzwierzecych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też podziwiam, zupełnie szczerze, bo jest za co. Produkty odzwierzęce można znaleźć wszędzie - w kosmetykach, w odzieży i tak dalej. Trzeba starannie czytać składy. Do tego dochodzi jeszcze sprawdzanie czy dana rzecz nie była testowana na zwierzętach, a to wymaga trochę wysiłku. Mięso to jedno, być może z odrobiną wysiłku udałoby mi się na jakiś czas je czymś zastąpić. Ale ciężko mi sobie wyobrazić w stu procentach wegański styl życia, odmawiania rodzinie spróbowania obiadu itp. Mimo to znacznie więcej by osiągnęli dając dobry przykład bez usilnej próby zmiany cudzego życia ;D

      Usuń
  12. Najważniejsze jest zdrowe podejście. Każdy ma swoją filozofię życia i nie rozumiem takich krytyk. Jedni jedzą mięso, inni nie i nikomu nic do tego!

    OdpowiedzUsuń
  13. nikt nie lubi, kiedy ktoś mu narzuca co ma robić, zagląda do talerza czy do łóżka. każdy powinien żyć swoim życiem, robić swoje i nie próbować zmieniać innych ludzi. a jeżeli już to jedynie dając przykład własnym zachowaniem, nie marudzeniem czy oskarżeniami.

    ja mięso jem i lubię. trochę jednak rozumiem tych wojujących wegan. oni bardzo wierzą w swoja ideę i spożywanie mięsa jest (dla pewnej grupy wegan) czymś na miarę przestępstwa, tyle że jeszcze nie zdelegalizowanego prawnie. myślę, że oni myślą że ktoś jedząc mięso robi potworne zło, dlatego tak z tym walczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też rozumiem i szanuję ich cel, ale wszystko można osiągnąć w zdrowy, merytoryczny sposób, bez skakania sobie do gardeł ;)

      Usuń
  14. Dowiedziono już, że niektóre rośliny czują czy komunikują się ze sobą. Czy weganie przestaną jeść w imię empatii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko nie mają systemu nerwowego, więc dla mnie to oczywiste, że nie czują. Komunikacja odbywa się troszeczkę na innych zasadach i to zależy o jakich roślinach mówimy. Dlatego wiem w jaki szaf wpada wege fanatyk, gdy mu się pokaże mema o tym, że roślinki też mają uczucia ;D

      Usuń
  15. Fanatyzm jest niedobry w każdym temacie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Madrze napisane, jest w tym troche racji. Ja kiedys bylam wegetarianka, ale to zwyczajnie dlatego, ze po prostu mieso przestalo mi smakowac. Zmiana klimatu, kraju zamieszkania itp. W ogole nie jestem obronca zwierzat ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja najdłuższa dieta wegetariańska trwałą 3 godziny :DDD

      Usuń
  17. O to właśnie chodzi. I to w każdej kwestii nie tylko żywienia. Chociaż muszę przyznać, że w tym temacie jest bardzo dużo takich fanatycznych zachowań. Nie przeszkadza mi nawet jeśli weganie próbują do swojego stylu życia przekonać innych, ale powinno się to odbywać kulturalnie, rozmową i racjonalnymi argumentami, a nie chamstwem i wyzwiskami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Żeby nie było, że wegan postrzegam tylko w negatywnych aspektach - znam wielu twórców/blogerów/vlogerów wegan, którzy mają totalnie zdrowe podejście, podają dobre argumenty, informacje, badania, które są pozbawione bezmyślnego wciskania komuś na siłę swoich przekonań. Miło się sucha takich ludzi, bo nie dość, że wierzą w sens weganizmu, to mają jeszcze na jego temat odpowiednią wiedzę ;>

      Usuń
  18. Ja nie jem mięsa jakiś czas i nie brakuje mi mięsa. Może do tego trzeba dorosnąć, smakowo... albo inaczej. Dla mnie wegetarianizm jest świadomy i mnie nie "ciągnie". Ale gdybym miała więcej czasu, zostałabym weganką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam przynajmniej stopniowo ograniczyć mięso, bo coraz bardziej boje się jeść ten nafaszerowany syf. Ale w moim przypadku to ciężkie, ciężko mi sobie wyobrazić sycący posiłek bez mięsa. Wszelkie próby z różnymi wegańskimi produktami (np. tofu) kończą się tragedią. Albo po prostu tak tragicznie gotuje :D

      Usuń
  19. A moim zdaniem każdy dojrzały człowiek powinien samodzielnie decydować co chcę jeść jak i nie zaglądać innym do talerza. Osobiście jestem na diecie innej niż wszyscy, która ma dość "modową" i niezbyt doinformowaną opinię i ani nikogo do tego nie namawiam ani nie lubię jak ktoś komentuję coś o czym nie ma zielonego pojęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Doświadczenie moje mówi mi, że w takich sytuacjach nie wolno wchodzić w dyskusje. Zwyczajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz całkowitą rację jeżeli chodzi o narzucanie swojego zdania innym. Dotyczy to niestety nie tylko wegan. Z podobnym podejściem spotkałam się przy zwolennikach diety ketogenicznej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że każdy ma taką swobodę i wybór, że najzwyczajniej nie powinno się wtrącać do tego co kto robi w kwestii żywienia. Jemy jak lubimy/chcemy/możemy i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A tym laskom i prawdopodobnemu mężczyźnie ;) przedstawiłaś swoje poglądy?
    Moje zdanie jest takie, że wszelkie generalizowanie jest złe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalizowanie? Ależ ja nie generalizuje- nie mówię, że wszyscy weganie są źli o czym z resztą pisze w tekście. Kieruje to jedynie do osób, które nie pojmują, że nie powinno sie komuś na sile wciskać swoich przekonań. Więc nie rozumiem o co Ci chodzi ;)

      Usuń
    2. Ale ja nie twierdzę, że Ty generalizujesz:) Ale w takiej tematyce bardzo łatwo o generalizowanie i często ludzie to robią. Czasami grupy, czasami jednostki.

      Usuń
    3. Ahh, w takim razie źle zrozumiałam, bo już ktoś mnie posądził o generalizowanie :D

      Usuń
  24. Tolerancja się kłania. Na szczęście każdy z nas ma święte prawo wyboru i decyzji. Jeżę się, kiedy Ktoś usilnie narzuca mi swoją nie używając w rozmowie choćby jednego logicznego argumentu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Sama lubię bezmięsne potrawy, ale...

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem weganką (wegetarianką od 25 lat, a weganką od półtora roku), za każdym razem spotykam się ze złośliwością i docinkami mięsożerców, gdy tylko jestem zmuszona jeść w towarzystwie w jakiejś restauracji. Na szczęście na co dzień gotuję sobie w domu i nikt mi do garnków ani talerza nie zagląda :D Rezygnacja z produktów odzwierzęcych nie jest tak trudna jak się wydaje ;)
    http://altealeszczynska.blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety mięsożercy też potrafią wam ostro dowalić żarcikami o tym, że sałata ma uczucia. Gdyby każdy zajął się własnym talerzem, nie byłoby problemu ;)

      Usuń
  27. cenna uwaga z tą wrażliwością.... początkowo gdy jakiś czas temu spotkałam się z tematem wrażliwości osób które nie jedzą mięsa nieco sie zdziwiłam. Gdy oglądałam filmiki na fb które udostępniała PETA to naprawdę emocje są żywe.... tylko czy owa agresja kogokolwiek pomoże zwierzakom? Zawsze będą z takich czy innych powodów osoby które wybierają taką czy inną dietę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Niestety, przeważnie tak jest - mniejszość w danej grupie robi zły PR, przez co pozostali całą grupę spostrzegają w negatywnych kategoriach

    OdpowiedzUsuń
  29. Powiem tak: umiar zawsze jest wskazany! :) Wszelkie skrajności natomiast odstraszają! Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja nie zaglądam innym do talerza ;) Mięso jem okazjonalnie, bo zwyczajnie za nim nie przepadam. nie dorabiam do tego żadnej ideologii.

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ciekawy wpis :) Co prawda nie jestem ani weganką, ani nawet wegetarianką, ale podziwiam podejście do sprawy... :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Normalnie zainspirowałaś mnie tym koktajlem z chwastów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jak masz pustki w lodówce :D

      Usuń
  33. Ja sie zastanawiam nad byciem weganka :) miesa i tak juz nie jem, bo po prostu mi nie smakuje i mnie obrzydza.
    Ale masz racje ze swoimi spostrzeżeniami ze sa weganie, którzy chca sterroryzowac caly swiat :(
    Jedyne co razi mnie w tyn wpisie to przeklenstwo i duzo potocznych zwrotow. Ale w sumie taki masz styl pisania, wiec fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, w pierwotnej treści wpisu było znacznie więcej takich słówek, więc już jest postęp, że postanowiłam je zmienić :D Pisanie pod wpływem bulwersu nie zawsze jest dobre :D

      Usuń
    2. Fanatyzm zawsze jest zły, we wszystkim. Negatywne emocje skierowane wobec innych, by ich "nawracać" i tak niczego nie zmienią.

      Usuń
  34. U mnie wygląda to tak - jadam mięso, wprawdzie coraz rzadziej, a kuchnia roślinna jest dla mnie inspirująca. Ale weganką nie zostanę, a skrajności typu rezygnacja z wełny czy sprawdzanie kosmetyków nie do końca rozumiem. Wegan lubię jeśli mnie zainspirują kulinarnie, ale jeśli narzucają mi swoje poglądy i starają się zmieniać mnie - to już inaczej rozmawiamy i przestaje byc miło.

    OdpowiedzUsuń
  35. Brawo Ty za ten wpis. Nie mam nic do wegan. Jeśli Chcą tak żyć, to chwała im za to, więcej mincha dla mnie zostanie! A tak serio bycie weganem jest teraz modne i niektórzy zostają nimi tylko po to, aby być na topie. Wydaje mi sie, że to właśnie takie osoby najwięcej krzyczą, że padlina to zuooo

    OdpowiedzUsuń
  36. Omg, jakie to prawdziwe. Ci ludzie, którzy uważają, że robią co innego od większości to od razu tak się tym zachwycają i uważają, że żyją lepiej, że mają lepsze gusta, więcej wiedzą o życiu. Naprawdę czasami słuchając takiego pierdolenia to idzie się załamać, że takie ameby żyją. Ughhhhhh. Świetny tekst, przejrzałam też inne i myślę, że nie raz jeszcze tu zajrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Generalnie jestem przeciwna wszelkiemu fanatyzmow, ale jestem w stanie zrozumieć tych ludzi. Postawcie się w ich sytuacji; gdybyście wiedzieli tyle co oni (bo nie oszukujmy się- hodowla zwierząt nie jest niczym przyjemnym) to zapewne też mielibyście wewnętrzną potrzebę podzielenia się tą niesprawiedliwością ze światem. Ci ludzie po prostu chcą zmiany na dobre, a to jak się za to zabierają to już inna historia... Wiem, że to bardziej im szkodzi niż pomaga, a często bywa to też łagodnie mówiąc irytujące, ale zawsze jest tak, że najbardziej widoczni są ci, co najgłośniej krzyczą. Większość wegan i wegetarian jest całkiem w porządku, często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nimi są. Tak, tak, stanęłam w obronie wegan, ale serio mam dość rozprzestrzenianiu krzywdzących stereotypów, jakoby co drugi roślinożerca uprzykrzał życie osób jedzących mięso. Poza tym autorko, uważam, że nikomu nie musisz się tłumaczyć ze swojej decyzji; jesz mięso i tyle. Ludzie to rozumieją i szanują, a nawet jeśli nie, to argument ,,mięso mi smakuje" raczej ich nie przekona. Ps. Mam nadzieję, że nikt mnie źle nie zrozumiał; jak najbardziej potępiam ludzi próbujących zmusić innych do życia w ten sam sposób, co oni, ale denerwuje mnie już kiedy widzę setny post w stylu ,,weganie terroryzują niewinnych ludzi"

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty