Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Jak zapuściłam włosy i zagęściłam na długości - moja dwuletnia metamorfoza

Dzisiaj trochę powspominam moją kilkuletnią walkę o długie i gęste włosy (która jeszcze nie jest wygrana). Teraz jest już o niebo lepiej odkąd zaczęłam senesować i cysteinować kudły, ale o aktualnej pielęgnacji będzie oddzielny post. Przez ostatnie dwa lata sporo się zmieniło, co z resztą widać na zdjęciach. Są co prawda robione w innym świetle, więc kolor wygląda zdecydowanie inaczej, a nie był niczym zmieniany. Udało mi się jednak zagęścić włosy na długości, przez co nie wyglądają na takie strzępy jak na pierwszym zdjęciu w sklejce. Wciąż jest nad czym pracować - nadał jest spora różnica między grubością moich końcówek, a włosami przy skalpie, ale uratowałam je od najgorszego.


Żeby nie było - od wielu lat jestem włosomaniakiem, nigdy nie traktowałam moich włosów wysoką temperaturą, rozjaśniaczami, farbami chemicznymi. Dlatego nie będę Wam dawać rad typu: "przestań używać suszarki". Prawda jest taka, że gdy ktoś ma grube włosy i dobrze dobraną pielęgnację, to nawet wysoka t…

3 pasty kanapkowe, które zmienią twoje życie na lepsze

Wielokrotnie próbowałam stworzyć pasty z suszonych pomidorów albo kaszy jaglanej. Za każdym razem, bez względu na przepis z jakiego korzystałam, wychodziła mi jedna wielka kupa i jak się domyślacie, nie dało się tego jeść. Dlatego pozostaje wierna 3 przepisom, z czego 2 od dawna robiła mi mamke. Za te pasty wybaczam jej, że nie chciała mi kupić plastikowych garnków na odpuście w 2006 roku.


1. Pasta z makreli i twarożku

Składniki:

1. Cała wędzona makrela
2. Opakowanie twarożku (około 250g)
3. Śmietana 18%
4. Sól
5. Pieprz
6. Szczypiorek z cebulki dymki

Pasta ma być dość zbita i gęsta tak by nie spływała z kanapki (w przeciwieństwie do kolejnego przepisu). Twarożek wrzucam do miski i ugniatam widelcem dość długo, tak by nie był tak grudkowaty. Potem makrela - wydziabuje całe mięsko ze środka i wrzucam, rozgniatając kawałki palcami. Dodaje śmietanę - około 2 duże łyżki. Dodaje pokrojony szczypiorek (cały pęczek), sól i pieprz, zwykle muszę jeszcze doprawiać kilka razy zanim mi będzie pasowało. Mieszam dokładnie i na kanapkę. Mniamci,

ALE JEŚLI WAM ŻYCIE MIŁE NIE ZABIERAJCIE TEGO JAKO ŚNIADANIE DO SZKOŁY ALBO PRACY.


2. Twarożek ze szczypiorkiem

Ta pasta musi być rzadsza - tak by nadawała się nie tylko na kanapki, ale na przykład jako dip do maczania w nim warzyw. (Dzięki temu sposobowi nauczyłam mojego chłopaka jeść paprykę). Moja, nałożona na kanapkę w ogromnej ilości aż z niej spływa. Zaufajcie, taka jest najlepsza.

Składniki:

1. Twarożek, najlepiej tłusty
2. Śmietana 18%
3. Gruby szczypiorek z cebulek dymek
4. Sól
5. Pieprz


Cały twarożek wrzucam do miski. Nie ważne jaka ilość, ja zawsze robię na oko. Najpierw trzeba go trochę podziabać widelcem. Śmietany dodaje tyle, by uzyskać dość płynną konsystencję, czyli dość sporo. Wrzucam duży pęczek pokrojonego szczypiorku, sól i pieprz. Mieszam i dodaje śmietany jeśli uznam, że jest za mało.

Taki twarożek jest dość pikantny i w przeciwieństwie do gotowych twarożków z bezpłciowym szczypiorkiem - jadalny. Ja nie lubię używać śmietany 12% - wtedy pasta ma taką dziwną konsystencje, jakby nie do końca się połączyła, jest rzadka, ale w ten zły sposób, nawet jeśli dacie mniej śmietany.


3. Pasta jajeczna o smaku curry

Pasta kanapkowa bez szczypiorku to nie pasta tylko dziadostwo, więc tu też będzie szczypiorek. Jedyna pasta, której nie robiła moja mama, dlatego nie przebije dwóch poprzednich, ale czasami mam na nią ochotę. Lubie posypywać ją kiełkami już na kanapce.

Składniki:

- 4 jajka
- 2 łyżki majonezu
- szczypiorek
- sól
- pieprz
- przyprawa curry

Jajka gotuje na twardo i rozgniatam widelcem. Kiedyś zrobiłam to blenderem i konsystencja mi nie pasowała, byłą trochę jak taki rzadki hummus, fuj. Lepiej smakuje kiedy nie jest zmielona na krem. Dodaje sporo curry, około pół łyżeczki, ale dodajcie ile tam chcecie. Potem szczypiorek, majonez i reszta przypraw, mieszam wszystko i na kanapkę.


Obecność tych przepisów w waszym życiu gwarantuje wam niezliczone sukcesy, nieśmiertelność, brak chorób i dużo pieniędzy. Na serio, potwierdzone info!



Komentarze

  1. No widzisz - da się. Bez wyższych kombinacji, poszukiwania po sklepach tajnych składników. Uwielbiam twarożek ze szczypiorkiem, jeszcze rzodkiewki tam dorzucę jak mi w ogródku urośnie. Dzięki za przepisy i każdemu smacznego! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę wypróbować. Zwłaszcza drugi, bo kiedyś jadłam u koleżanki taki twarożek własnej roboty [właśc. roboty jej mamy], ale nie wiedziałam, jak go zrobić.
    Całe życie w niewiedzy, eh...
    Aczkolwiek moje lenistwo może zniweczyć te plany i obrócić je w perzynę. [*]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla tego twarożku warto przestać być leniem na chwilę v:

      Usuń
    2. Dla tego twarożku warto przestać być leniem na chwilę v:

      Usuń
  3. Ojej, przekonują mnie wszystkie 3, uwielbiam pastę z makreli od zawsze (nie cierpię tylko ości ;), twarożek ze szczypiorkiem to dla mnie synonim sielskiego śniadania a pasta jajeczna z curry? Lubię wszystko z curry ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Druga pasta to zdecydowanie mój faworyt!
    Pozdrawiam
    Kaktusowy Sad

    OdpowiedzUsuń
  5. My na wyjazdach ze znajomymi często robiliśmy 2 wersję, ale w dwóch odsłonach - na słodko i wytrawną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham pastę z makreli, ale u mnie występuje ona bez twarożku. Przygotowuję ją z jajkami, keczupem i ogórkiem kiszonym. Aaaaa i szczypiorek <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam i twarożek i pastę jajeczną🙂 I pasty, zwłaszcza te z warzywami i orzechami 🙂 Np z suszonych pomidorów 🙂Mniam 🙂

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam pasty! Sama je robię bardzo często a zamiast śmietany używam jogurtu naturalnego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zabieram wszystkie przepisy! :D Właśnie tego potrzebowałam, miła odmiana od szarej, kanapkowej codzienności :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pasta jajeczna w każdej wersji...uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Swietne pomysly, moj syn uwielbia twarozek!

    OdpowiedzUsuń
  12. A ze mnie taki mięsny stwór, że jedynie ta jajeczna by uszła:-) poproszę cos mięsnego:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak naprawdę z Twoich propozycji nie znam tylko tej ostatniej. Pasty rybne i różnego rodzaju twarożki robione własnym sumptem mógłbym zajadać kilogramami i często podjadam je na kolację. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pasta z makreli, moja ulubiona! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Twaróg ze szczypiorkiem i pasta jajeczna to życie! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Twarożek ze szczypiorkiem to specjalność mojej mamy

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim zdaniem to , co najprostsze - jest również najlepsze :) Te pasty ewidentnie tę teorię potwierdzają - smaczne, niedrogie, szybkie w wykonaniu. Czego chcieć więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam wszelkiego typu pasty, ostatnio mam fazę na te ze szczypiorkiem! :D Z przepisów na pewno kiedyś skorzystam! :) Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę wypróbować. Szczególnie ten ostatni przepis.
    P.s. Świetnie prowadzony blog.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam takie pasty! Moim faworytem jest tofu zmiksowane z rzodkiewką <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam curry, chętnie spróbuję Twojej jajecznej pasty.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam twarożek! :) Ale dodaję do niego jeszcze rzodkiewki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię pasty! Mam problem z tym, że z pastą jem 3x więcej :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty